Dziś, 06.02 trwa drugi dzień intensywnych poszukiwań zaginionego 28-letniego Kamila Kaczmarskiego na zbiorniku wodnym w Sosnówce. Działania prowadzone są na znacznie większą skalę niż dzień wcześniej.
Do strażaków z Jeleniej Góry dołączyły specjalistyczne siły z Wrocławia - Wodno-Nurkowa Grupa Państwowej Straży Pożarnej. Na miejscu pracują również strażacy z PSP w Jeleniej Górze oraz policja. W działania zaangażowanych jest kilkunastu policjantów i kilkunastu strażaków.
W czwartek poszukiwania nie przyniosły przełomu w sprawie. Dziś służby wykorzystują jednak znacznie bardziej zaawansowany sprzęt. Do dyspozycji ratowników są sonary, które skanują dno zbiornika oraz to, co znajduje się pod taflą lodu. Dzięki temu znacząco zwiększają się szanse na odnalezienie zaginionego.
Dodatkowo służby dysponują specjalnymi robotami samojezdnymi, które umożliwiają prowadzenie poszukiwań w trudno dostępnych miejscach pod lodem.
Jak informują służby, jeśli urządzenia sonarowe nie wskażą jednoznacznie miejsca, w którym może znajdować się ciało, w kolejnym etapie planowane jest bezpośrednie wejście ratownika pod lód.
Jak przekazuje policja, z dużym prawdopodobieństwem ciało poszukiwanego może znajdować się pod taflą lodu na zbiorniku w Sosnówce. To właśnie dlatego działania koncentrują się obecnie na przeszukiwaniu dna akwenu.
Przypomnijmy, że poszukiwania Kamila Kaczmarskiego prowadzone są od kilku dni. Mężczyzna ostatni raz kontaktował się ze znajomymi 25 stycznia, informując, że przebywa nad zalewem Sosnówka. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną ani bliskimi.
# Drugi dzień poszukiwań zaginionego Kamila Kaczmarskiego. Dołączyły służby z Wrocławia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze