Przed godz. 7 rano na drodze krajowej nr 30, na wysokości Rybnicy dachowało auto osobowe.
49-letni kierujący pojazdem marki Toyota , jadąc w kierunku Zgorzelca najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności i niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, aby uniknąć uderzenia w stojące przed nim pojazdy, zjechał na pobocze, uderzył w skarpę i przewrócił się na bok. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca został ukarany mandatem i 6 punktami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zarządca drogi jest winny, że kierowca na łysych , letnich oponach za....ał po śliskiej nawierzchni?
Wolniej jedziesz, dalej zajedziesz...
letniaki.. przepis powinien być jak u sąsiadów po 1.11 obowiązek jazdy na oponach zimowych
Idąc dalej Twoim tokiem myślenia wnioskuję, że przed każdym autem powinna jechać piaskarka. Nieważny brak opon zimowych i nie dostosowanie prędkości do warunków, bo przecież nie posypane. Co Ty myślisz, że zarządca drogi siedzi na poboczu co 500 metrów i czeka aż zacznie przymarzać? Za co chcesz karać zarządcę, za błędy kierowców?
Ale wielu kierowców zima też zaskoczyła , po co wczesniej zmieniać opony na zimowe , lepiej poczekać aż śnieg spadnie , wtedy jest pogoń w poszukiwaniu opon . U nasctez powinni wprowadzić obowiązek zmiany opon w wyznaczonym terminie , tak jak w Niemczech .
A ja się pytam gdzie są drogowcy jak zwykle zima ich zaskoczyła biało i ślisko a najlepiej powiedzieć że nie dostosowano prędkości do warunków ale ukarać zarządce drogi za jej stan tego nie robimy zawsze kierowca winny
Na zdjęciach widać że ma letnie opony, trochę przymroziło i nawet nieduża prędkość może spowodować że wypadnie z drogi, ale jgora jak zawsze ma swoje argumenty prędkość...
Zarządca drogi jest winny, że kierowca na łysych , letnich oponach za....ał po śliskiej nawierzchni?
Wolniej jedziesz, dalej zajedziesz...
letniaki.. przepis powinien być jak u sąsiadów po 1.11 obowiązek jazdy na oponach zimowych