Na drodze pomiędzy Miłkowem i Mysłakowicami z drogi wypadł volkswagen. Auto dachowało.
Nie znamy dokładnych okoliczności tego zdarzenia. Prawdopodobnie kierująca straciła panowanie nad kierownicą. Auto wypadło z drogi, stoczyło się z przydrożnej skarpy kilkakrotnie koziołkując. Kierując trafiła d szpitala. Na miejscu pogotowie, policja i straż pożarna.
Dachowanie w Miłkowie. Kierująca w szpitalu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Placzki sami się pozabijają
Droga po remoncie jest wąska, brak pobocza i prowadzi jak po wale przeciwpowodziowym. Kwestią czasu będzie kolejny taki wypadek.....tylko barierki ochronne mogą coś zmienić .
przy takim poboczu nieszczęść będzie więcej, bo wystarczy trochę zjechać kołem z jezdni, np przy mijaniu. Zimą i nocą będzie tragedia, bo nie będzie widać gdzie droga się kończy.
Co do niektórych komentarzy ludzie punkcie się w te puste łby byliście widzieliście co się stało nie więc nie piszcie bzdur. A co do was droga redakcjo z kąd wy bierzecie te brednie fakt kobieta pojechała do szpitala bo uszkodziła rękę ale to auto nie koziołkowało jak piszecie kilkukrotnie zmoeńcie informatora bo ten może coś ćpie. Pozdrawiam ludzi którzy udzielili kobiecie pomocy ponieważ w dzisiejszych czasach panuje straszna znieczulica.
Umiejętności do prowadzenia pojazdów mechanicznych na poziomie ZERO,ZERO ZERO.
W miłkowie to same puszczalskie mieszkają, które dają dupy. Żadna strata
Rob, Twoja dziewczyna mieszka w Miłkowie, że stąd takie wnioski?
Placzki sami się pozabijają
Droga po remoncie jest wąska, brak pobocza i prowadzi jak po wale przeciwpowodziowym. Kwestią czasu będzie kolejny taki wypadek.....tylko barierki ochronne mogą coś zmienić .
przy takim poboczu nieszczęść będzie więcej, bo wystarczy trochę zjechać kołem z jezdni, np przy mijaniu. Zimą i nocą będzie tragedia, bo nie będzie widać gdzie droga się kończy.