We wtorek wieczorem na drodze krajowej nr 30, pomiędzy Pasiecznikiem a Rybnicą dachował samochód. Trzy osoby trafiły do szpitala.
Przyczyną zdarzenia była niewątpliwie nadmierna prędkość. Kierujący volkswagenem golfem IV , młody mężczyzna, nie zapanował nad pojazdem na śliskiej nawierzchi. Auto przewróciło się na bok i tak sunęło jeszcze około 50 metrów zanim wpadło do rowu zatrzymując się kołami do góry. Kierujący oraz dwie pasażerki z ogólnymi obrażeniami trafili do jeleniogórskiego szpitala. Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej oraz pogotowie i policja. Ruch dbywał się wahadłowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby koziołkował to by nic z niego nie zostało,więc raczej to ty nie byłeś na miejscu.Działania może i trwały ale dziewczyna nie trafiła do szpitala na ponad 7 dni bo od zdarzenia to teraz minęły nie całe 2 dni a więc coś co piszesz też nie do końca gra. Również pozdrawiam.
No i tam bylo jak mowisz tylko ze swiadkiem tego zdarzenia chyba nie byles. Kierowca stracil panowanie nad kierownica i przez 50 metrow koziolkowal. Opis w artykule jest bledny przyjechalo 2 dziwnych gosci porobilo zdjecia auta i wymyśliło sobie co to niby sie nie dzialo. Gdyby auto sie tylko przywróciło to pani nie odniosla by obrażeń powyzej dni 7. Dzialania policji i strazy pozarnej zakonczyly sie grubo po godzinie 1 w nocy. A powiem ze ten zakret niby niepozorny ale uczy... Pozdrawiam.
Widzę,że tu większość to mistrzowie kierownicy,zamiast spojrzeć na warunki atmosferyczne itp. To już się się popisywał i zapie...la.Ludzie włączcie myślenie nawet na zakręcie przy 20 km/h można wpaść w poślizg. A widownie,nie taki zły kierowca jak na mokrej drodze wpadł w poślizg i dopiero po jakimś czasie wjechał do rowu i po 50 metrach wywrócił się.Gdyby nie wyhamował i stracił panowanie całkowite nad kierownicą to by wleciał w drzewo lub od razu dachował. Ps. Jeśli uważacie,że umiejętności zależą od blach i regionu kierowcy to inteligencją nie błyszczycie,a prawko nie wiem jak dostaliście w takim razie,chyba że go nie macie to faktycznie możecie krytykować jak nie wiem co.
Zejdźcie już z tego DLW... O kawałek blachy na aucie tak się czepiacie... A nasi na DJ nie lepiej jeżdżą. Też zapie...ą jak debile. Nie od tablic to zależy a od kierowcy. Ten kto myśli inaczej jest głupi jak but.
Zejdźcie już z tego DLW... O kawałek blachy na aucie tak się czepiacie... A nasi na DJ nie lepiej jeżdżą. Też zapie...ą jak debile. Nie od tablic to zależy a od kierowcy. Ten kto myśli inaczej jest głupi jak but.
I tu mam piekny przyklad na pierwszym zdjeciu gdzie widac wypadek i bialo czerwony słupek znacznik,ktory mowi nam o tym na ktorym kilometrze drogi sie znajdujemy co daje mozliwosc dokladnego podania miejsca zdazenia i precyzyjnego zadysponowania sluzb ratunkowych.Na tym zdazeniu brakowalo takiej informacji jak i na wielu innych,nie wiem jak jest teraz na kursach na prawo jazdy ale umiejetnosc podania dokladnej lokalizacjii na drodze powinna byc wpajana kierowcom od samego poczatku.
Następny debil który uważa się za mistrza kierownicy. Przy dziewczynach wyłączył mu się mózg i oto efekty.
Aa DLW to co? Rejestracja jak każda inna. A to że ktoś jeździ na DLW to nie oznacza że z Lwówka jestwiec nie można mierzyć każdego tą samą miarą. . A ten wypadek jest tylko i wyłącznie winą tego bezmyślnego kierowcy.. A nie pojazdu na tablicach DLW???? Pozdrawiam serdecznie.
DLB - dobrze lata bokiem
od kiedy DLB to numery "lwóweckie"?
DLW ciekawe, ale coś w tym jest bo na mieście jak ktoś fisiuje to zazwyczaj DLW
Cóż tak się kończy zapi.....dalanie na prostej....
Gdyby koziołkował to by nic z niego nie zostało,więc raczej to ty nie byłeś na miejscu.Działania może i trwały ale dziewczyna nie trafiła do szpitala na ponad 7 dni bo od zdarzenia to teraz minęły nie całe 2 dni a więc coś co piszesz też nie do końca gra. Również pozdrawiam.
No i tam bylo jak mowisz tylko ze swiadkiem tego zdarzenia chyba nie byles. Kierowca stracil panowanie nad kierownica i przez 50 metrow koziolkowal. Opis w artykule jest bledny przyjechalo 2 dziwnych gosci porobilo zdjecia auta i wymyśliło sobie co to niby sie nie dzialo. Gdyby auto sie tylko przywróciło to pani nie odniosla by obrażeń powyzej dni 7. Dzialania policji i strazy pozarnej zakonczyly sie grubo po godzinie 1 w nocy. A powiem ze ten zakret niby niepozorny ale uczy... Pozdrawiam.
Widzę,że tu większość to mistrzowie kierownicy,zamiast spojrzeć na warunki atmosferyczne itp. To już się się popisywał i zapie...la.Ludzie włączcie myślenie nawet na zakręcie przy 20 km/h można wpaść w poślizg. A widownie,nie taki zły kierowca jak na mokrej drodze wpadł w poślizg i dopiero po jakimś czasie wjechał do rowu i po 50 metrach wywrócił się.Gdyby nie wyhamował i stracił panowanie całkowite nad kierownicą to by wleciał w drzewo lub od razu dachował. Ps. Jeśli uważacie,że umiejętności zależą od blach i regionu kierowcy to inteligencją nie błyszczycie,a prawko nie wiem jak dostaliście w takim razie,chyba że go nie macie to faktycznie możecie krytykować jak nie wiem co.