Kierujący samochodem osobowym marki Volvo stracił panowanie nad autem, to zjechało z drogi i dachowało. Na miejsce wezwano policję.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, leżącym na dachu samochodzie otrzymał około godziny 1 w nocy z soboty na niedzielę. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano patrol policji. Jednak kierowcy tam już nie było.
Policjanci przeszukali najbliższą okolicę i nie znaleźli osób poszkodowanych. Mundurowi sprawdzili już dane właściciela pojazdu i ustalili, że Volvo należy do mieszkańca powiatu lubańskiego. Mężczyzna zostanie ukarany mandatem i będzie musiał zabrać samochód, co robi się coraz trudniejsze, gdyż w niedzielę część samochodu już zdemontowano.
Jak wspominają czytelnicy nad ranem samochód miał jeszcze koła, ale w południe już ich nie było.
Źródło : lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lepiej stracić grata niż prawko.
Polak to jednak pijak, bo pijak to złodziej, zresztą w tamtych stronach to różni mieszkają - tych zza Buga też nie brakuje, a oni to już we krwi mają, że co luźno leży lub się kręci należy zawlec do domu. Jak można zabierać czyjąś własność?
Zaszczepiony
Felgi pozdejmowane?
Lepiej stracić grata niż prawko.
Polak to jednak pijak, bo pijak to złodziej, zresztą w tamtych stronach to różni mieszkają - tych zza Buga też nie brakuje, a oni to już we krwi mają, że co luźno leży lub się kręci należy zawlec do domu. Jak można zabierać czyjąś własność?
Zaszczepiony