Zdaniem Pana Kamila, wobec którego przeprowadzona została interwencja - strażnicy popełnili błąd i chcieli bezpodstawnie wlepić mandat. Klasyfikacja czynu nagle została zmieniona. Dlaczego?
Sytuacja miała miejsce 18. kwietnia 2025 roku. Pan Kamil - kierowca taksówki zaparkował samochód na chodniku, obok którego znajduje się zatoka autobusowa. W mgnieniu oka przy samochodzie Pana Kamila znalazł się patrol jeleniogórskiej straży miejskiej, który zaparkował swój radiowóz na zatoce. Mundurowi oskarżyli kierowcę o nieprawidłowe parkowanie i przystąpili do weryfikacji dokumentów. Należy wspomnieć, że sprawdzili oni dokumenty Pana Kamila, a nie jego samochodu. Po kontroli dokumentów strażnik poinformował kierowcę, że dziś otrzyma on mandat karny w wysokości 100 zł i 1 pkt karny za parkowanie w zatoce autobusowej. Pan Kamil był bardzo zdziwiony, gdy to usłyszał, bo przecież nie stał na zatoce, co widać dokładnie na zdjęciach z chwili przeprowadzanej interwencji.
Kierowca oskarżony o nieprawidłowe parkowanie nie przyjął mandatu. 23. kwietnia udał się do siedziby straży miejskiej, by wyjaśnić całą sytuację. Tego dnia nastąpił przewrót w sprawie, który budzi ogromne kontrowersje. Straż miejska bez jego wiedzy zmieniła klasyfikację czynu i tego dnia Pan Kamil usłyszał, że mandat karny będzie jednak nie za parkowanie w zatoce autobusowej, a za parkowanie na chodniku. Strażnicy podnieśli kwestię wagi pojazdu. Twierdzili oni, że samochód Pana Kamila z pewnością przekracza 2,5 tony. Co ciekawe w chwili interwencji nie zostały sprawdzone dokumenty samochodu, ani nawet wpisy do CEPiK. To tworzy wątpliwości co do podstaw stawiania zarzutu wobec Pana Kamila.
Gdybym przyjął mandat za zatrzymanie w zatoce autobusowej, zostałby on nałożony bezpodstawnie. Uważam, że doszło do zmiany zarzutu tylko po to, by ukryć niekompetencję strażników – komentuje kierowca.
Sprawa, która swój finał prawdopodobnie będzie miała w sądzie rzuca negatywne światło na procedury realizowane przez mundurowych. Pan Kamil już dziś zapowiada, że będzie domagał się szczegółowych wyjaśnień od strażników miejskich z Jeleniej Góry w sprawie tej interwencji.

# Czy strażnicy przekroczyli swoje kompetencje? Kontrowersje wokół interwencji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Gdyby SM w trakcie kontroli nałożyli mandat za parkowanie na chodniku ,oczywiście mandat się należy i kierowca mandat za to by przyjął na miejscu,ale SM chciała go ukarać za parkowanie na zatoce autobusowej na której przecież nie stoi, dlatego mandatu nie przjął bym też
Parafrazując klasyka: " Znajdźcie mi winnego, a paragraf się znajdzie".
Proponuje następnym razem przed komentowaniem douczyć się. 15 m od znaku D15 stosuje się w przypadku braku specjalnej zatoki autobusowej. A jak widać na załączonych "obrazkach" taka zatoka istnieje. Po drugie kwalifikacje czynu może zmienić tylko sąd.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A czy to przypadkiem nie jest pan Kamil były policjant znany z pewnego programu emitowanego w WP?
Bardzo dobrze jeszcze stoij na całym chodniku
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Za niszczenie chodników powinny być dużo wyższe mandaty!
Oczywiście że powinny być,wyższe mandaty za niszczenie chodników, tylko że on nic nie zniszczył ,nie przyjął mandatu za wjechanie na zatokę autobusową,bo na niej nie stoi,SM żle ocenili sytuację,a po kilku dniach, zmienili zdanie,tak wynika z tego artykułu
A czym niby jest wjeżdżanie na chodnik ciężkim pojazdem, jeśli nie niszczeniem?!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie tylko kierowca powinien dostać mandat za PARKOWANIE NA CHODNIKU. Na tym zdjęciu widać dokładnie, że auto straży miejskiej zaparkowało bezprawnie NA ZATOCZCE autobusowej za co tym nardziej należy się mandat:)
Taksówkarz przepisy powinien znać, ale Policja tym bardziej. Wczoraj wieczorem, przy Os. Robotniczym 8, radiowóz stał na całej szerokości chodnika. Bez włączonej sygnalizacji, czyli można go traktować jak zwyczajny pojazd. W środku nikogo nie było. Tak się zastanawiam, czy lokalizacja radiowozu jest monitorowana, czy tak sobie jeżdżą jak chcą i gdzie chcą? Bo nagłe włączanie sygnalizacji, żeby przejechać na czerwonym lub włączyć się do ruchu i w momencie wyłączyć sygnalizację to w przypadku jeleniogórskiej policji standard. Nie mamy widać szczęścia do kolejnych komendantów, kiedy choćby w takim Bolesławcu, czy Lwówku Policja - według takiego samego klucza naboru przecież - zachowuje się diametralnie inaczej.
Cała SM na dworzec PKS-u Jelenia Góra !!!
No i poraz kolejny portal wykazał się swoją rzetelnością. Masakra. art. 49, ust. 1, pkt 9 Ustawy Prawo o ruchu drogowym: "zabrania się zatrzymania pojazdu: w odległości mniejszej niż 15 metrów od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoka - na całej jej długości". Zgodnie z definicją zawartą w Ustawie Prawo o ruchu drogowym, przystanek to miejsce zatrzymywania się pojazdów transportu publicznego, oznaczone odpowiednimi znakami. Jak wynika z samej definicji nie mogą zatrzymywać się na nim żadne inne pojazdy niż należące do transportu publicznego. 13) przystanek komunikacyjny - miejsce przeznaczone do wsiadania lub wysiadania pasażerów na danej linii komunikacyjnej, w którym umieszcza się informacje dotyczące w szczególności godzin odjazdów środków transportu, a ponadto, w transporcie drogowym, oznaczone zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.27 lip 2021 Chodnik jest integralną częścią zatoki autobusowej. A taksówkarz niech odda prawo jazdy i na ponowne szkolenie. Brawo dla Straży Miejskiej ja czuję się bezpieczniej w naszym mieście.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A mam pytanie natury technicznej. Czy pojazd Straży może stać w tym miejscu? Nie jest uprzywilejowany z tego co widzę. A jeśli popełnia wykroczenie to czy kierowca został ukarany?
A ja mam pytanie natury psychicznej ,czy pojazd służb mundurowych miał się zatrzymać na parkingu pod hotelem , czy w miejscu interwencji ?
Jak widać na załączonej dokumentacji fotograficznej, samochód SM miał przestrzeń i miejsce do zatrzymania się za busem lub koło citroena. Taki sposób zatrzymania jest karygodny dla „funkcjonariusza”.
Parkowanie, zatrzymywanie się lub postój na drodze dla pieszych - co ważne - wyłącznie kołami jednego boku, lub przednią osią pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t jest dozwolone, pod warunkiem że: na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju, szerokość chodnika wynosi minimum 1,5 m (nie mniej niż 150 cm dla pieszych), pojazd nie utrudnia ruchu pieszym, pojazd umieszczony przednią osią na drodze dla pieszych nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni, pojazd nie jest umieszczony na chodniku kołami tylnej osi (dozwolona jest tylko przednia oś). Warto pamiętać, że możliwość parkowania na chodniku po spełnieniu wspomnianych wcześniej warunków dotyczy wyłącznie pojazdów do 2,5 t. Nie trzeba CEPIK by wiedzieć że ten akurat pojazd ze zdjęcia ma powyżej 2,5 t dmc. Co do zmiany kwalifikacji czynu. Prowadzący postępowanie przygotowawcze ma prawo do zmiany kwalifikacji prawnej czynu, jeśli w czasie prowadzonych czynności , podczas zbierania materiałów dowodowych, okaże się, że początkowa kwalifikacja była błędna lub niewłaściwa. Choć ja tu błędu nie widzę a dodał bym jeszcze nie zastosowanie się kierującego do wyżej przytoczonych przepisów. Ewidentnie jest tam kilka wykroczeń.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Gdyby SM w trakcie kontroli nałożyli mandat za parkowanie na chodniku ,oczywiście mandat się należy i kierowca mandat za to by przyjął na miejscu,ale SM chciała go ukarać za parkowanie na zatoce autobusowej na której przecież nie stoi, dlatego mandatu nie przjął bym też
Parafrazując klasyka: " Znajdźcie mi winnego, a paragraf się znajdzie".