Rekordowe opady śniegu, wiatr dochodzący do 100 km/h i temperatura odczuwalna w granicach – 25 stopni Celsjusza! Takie warunki panowały w Karkonoszach w miniony weekend.
Jeśli chcesz być w stałym kontakcie lub potrzebujesz pomocy innych osób - zainstaluj w swoim telefonie darmową apkę Zello PTT Walkie Talkie i znajdź kanał KarkonoszeGO. W ciągu sekundy reszta osób będących na kanale usłyszy Twój komunikat. Wszystko jest darmowe, można rozmawiać, zapytać o drogę itp
Ostatnie dni przyniosły rekordowe opady śniegu oraz zmienne warunki atmosferyczne w całym paśmie Karkonoszy, co bezpośrednio przełożyło się na ilość akcji oraz interwencji dla ratowników górskich.
W niedzielę około południa, ratownik dyżurny w stacji centralnej Karkonoskiej Grupy GOPR odebrał zgłoszenie od czwórki turystów, którzy z uwagi na ekstremalne warunki panujące na grzbiecie Karkonoszy, utknęli w rejonie Czarnego Grzbietu.
„Z wywiadu wynikało, że wszyscy poszkodowani wskutek skrajnego wyczerpania oraz wychłodzenie, nie są w stanie kontynuować wędrówki” – tłumaczą ratownicy
Warto wspomnieć o bardzo silnym wietrze, dochodzącym do nawet 100 km/h, temperatura odczuwalna w tym rejonie oscylowała w granicach – 25 stopni Celsjusza!
„Do akcji zadysponowane zostały trzy zespoły (w sumie ośmiu ratowników). Po dotarciu do poszkodowanych oraz odpowiednim zabezpieczeniu termicznym, zapadła decyzja o niezwłocznej ewakuacji. Niestety jeden z turystów nie był w stanie poruszać się samodzielnie, wobec powyższego ratownicy musieli użyć specjalistycznego środka transportu – noszy SKED. Tak po 5 godzinach ewakuacji w eksponowanym terenie oraz iście polarnych warunkach, udało się bezpiecznie dotrzeć do stacji ratunkowej w Karpaczu” – dodają ratownicy z Karkonoskiej Grupy GOPR, którzy apelują do wszystkich turystów wybierających się w góry o rozwagę.
GOPR Karkonosze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za dzbany
Po jakiego ch u j a tam szli w taka pogodę,mogli tam zostać stopniał by śnieg wtedy odnaleźli by się sami.
Czy to był ten słynny mongolski mnich Jugołyn Dałn?
We własnej, albo w cudzej osobie.
Taka akcja powinna być płatna i to słono. Jezus Maria! W górach wieje jak w Kieleckiem i ogrzewania nikt nie włączył. Ło la Boga. O prognozie meteo dzbanów nie uczyli?
Co za dzbany
Po jakiego ch u j a tam szli w taka pogodę,mogli tam zostać stopniał by śnieg wtedy odnaleźli by się sami.
Czy to był ten słynny mongolski mnich Jugołyn Dałn?