Po godzinie 18. na ulicy Wrocławskiej w Jeleniej Górze, zderzyły się czołowo dwa samochody. Dwie kobiety trafiły do szpitala.
Kierujaca Audi A4 by uniknąć kolizji z samochodem jadącym przed nią, który się nagle zatrzymał, próbowała go ominąć i zjechała na przeciwległy pas ruchu. Niestety z przeciwnej trony jechał Nissan Qashqai i doszło do czołowego zderzenia. Siła uderzenia sprawiła,, że w Nissanie wystrzeliły obie poduszki powietrzne. Kierująca Audi i pasażerka Nissana trafiły do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akurat "am" wyraża się negatywnie o tych, co siedzą na zderzakach prawidłowo jadących aut! I pisze o mandatach dla tych, co trzymają się zderzaków! Doświadcza tego, jadąc PRAWIDŁOWO! Czytajcie ze zrozumieniem!
Jeżdżę prawie codziennie dwupasmówką i w rejonie przejść dla pieszych, na "50" za ustawionymi w widocznych miejscach po obu stronach drogi znakami o zakazie wyprzedzania, zawsze mnie takie "am"-ki wyprzedzają przed lub na samym przejściu. Ta ich moc to właśnie te magiczne 10 lub 20 km/h. Zdarzają się oczywiście jeszcze lepsi magicy. Oni są zawsze przekonani, że moje auto już szybciej nie może jechać i przejście dla pieszych jest najlepszym miejscem do wyprzedzenia mnie - hi hi hi.
Ograniczenie prędkości oznacza maksymalną prędkość, którą można w danym miejscu jechać. A na cwaniaków drogowych kupiłem kamerkę samochodową.
Ograniczenie prędkości oznacza maksymalną prędkość, którą można w danym miejscu jechać. A na cwaniaków drogowych kupiłem kamerkę samochodową.
"Nadmiernym optymistom należy zwrócić uwagę na fakt, że tolerancja ustawiona na plus 10 km/h nie jest zwyczajowa dla ręcznych urządzeń kontroli prędkości, których używają policjanci. Zatem kierowcy, którzy przyjmą zasadę, że zawsze będą przekraczać prędkość o 10 km/h mogą zostać niemile zaskoczeni w przypadku kontaktu z Drogówką."
Jazda na zderzaku "zawalidrogi" czyli auta jadacego z maksymalną dopuszczalną predkością a nie zwyczajowo 20 więcej to u nas norma. Sam tego doświadczam na drodze do Karpacza. Policja nic z tym nie robi a w Niemczech solą za to mandaty.
Tomus a jak dostaniesz takiego strzała to życze Tobie uderzenia głową w szybe
Popieram Tomus Bo Romus pisze o bezpieczeństwie o dzieciach a tacy wariacy jak w audi zagrazają innym uczestnikom ruchu
Tomus to jak tak robisz walisz na ubezpieczenie to niezly popierdoleniec jestes palancie pomysl ze komus mozesz zrobic krzywde i w aucie i tam moze byc male dziecko. Za takie cos powinni zabrac ci prawko dozywotnio i wlozyc goraca kolbe kukurydzy w dupe apowinni w glowe ale widac ze nie ma w co to w dope idioto
pewnie ta z a4 siedziala na du.... tyle auta poprzedzajacego i on ją nauczył hamowac :) chociaz w tym przypadku sie nie nauczyła. sam tak robie
Akurat "am" wyraża się negatywnie o tych, co siedzą na zderzakach prawidłowo jadących aut! I pisze o mandatach dla tych, co trzymają się zderzaków! Doświadcza tego, jadąc PRAWIDŁOWO! Czytajcie ze zrozumieniem!
Jeżdżę prawie codziennie dwupasmówką i w rejonie przejść dla pieszych, na "50" za ustawionymi w widocznych miejscach po obu stronach drogi znakami o zakazie wyprzedzania, zawsze mnie takie "am"-ki wyprzedzają przed lub na samym przejściu. Ta ich moc to właśnie te magiczne 10 lub 20 km/h. Zdarzają się oczywiście jeszcze lepsi magicy. Oni są zawsze przekonani, że moje auto już szybciej nie może jechać i przejście dla pieszych jest najlepszym miejscem do wyprzedzenia mnie - hi hi hi.
Ograniczenie prędkości oznacza maksymalną prędkość, którą można w danym miejscu jechać. A na cwaniaków drogowych kupiłem kamerkę samochodową.