90 min walki w deszczu i błocie obejrzeli kibice w Świerzawie gdzie lider tabeli gr I jeleniogórskiej A-klasy podejmował rezerwy kowarskiej Olimpii.
Z tego boju, toczonego w skrajnie trudnych warunkach zwycięsko wyszli gospodarze, którzy po dwóch przeciętnych meczach ( 0:1 z Orłem Wojcieszów i 2:1 z Piastem Bolków) zagrali wreszcie skutecznie aplikując gościom z Kowar 4 gole. Myliłby się jednak ten kto sądziłby, że spotkanie miało jednostronny przebieg, bowiem gracze Olimpi II postawili twarde warunki. Mieli też kilka okazji, z których dwie zamienili na bramki.
Miejscowi mieli jednak sporo pretensji do arbitra, który raz dopuszczał do zbyt ostrej gry (kontuzjowany zawodnik Pogoni musiał zostać zmieniony) a jednocześnie dwukrotnie nie zdecydował się na odgwizdanie jedenastek dla Pogonii. Kiedy jednak w II połowie gracz z Kowar teatralnie upadł w polu karnym sędzia nie miał podobnych wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Na boisku zrobilo się wówczas nerwowo, bo Olimpia zamieniła karnego na bramkę, łapiąc kontakt z gospodarzami (było wówczas 3:2). i była bliska wyrównania. Jednak z tej swoistej wymiany ciosów zwycięsko wyszła Pogoń, kiedy po zamieszaniu w polu karnym piłka po raz czwarty znalazła drogę do siatki rezerw Olimpii. Aż trzy bramki dla gospodarzy strzelił w tym spotkaniu Piotr Gajek.
Pogoń Ś wierzawa - Olimpia II Kowary 4:2 (3:1)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sasiela i jego "pomocnicy" to tragedia a obserwator stoi i sie cieszy paranoja wy... [ pip... ]ć tgakich sedziów
Sasiela i jego "pomocnicy" to tragedia a obserwator stoi i sie cieszy paranoja wy... [ pip... ]ć tgakich sedziów