Na dolnośląskim odcinku autostrady A4 funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili gigantyczny przemyt marihuany. W dostawczaku jadącym z Hiszpanii, rzekomo załadowanym artykułami spożywczymi, kryły się setki próżniowo zapakowanych paczek z zielonym suszem o czarnorynkowej wartości ponad 7,5 miliona złotych.
Na dolnośląskim odcinku autostrady A4 doszło do jednej z największych akcji Krajowej Administracji Skarbowej w ostatnich miesiącach. Funkcjonariusze zatrzymali dostawczaka, który według dokumentów miał przewozić artykuły spożywcze z Hiszpanii. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej szokująca – pojazd był wypełniony po brzegi marihuaną.
Samochód zatrzymano w okolicach Jędrzychowic. Już na pierwszy rzut oka transport wzbudził podejrzenia celników. Kierowca upierał się, że jego ładunek to styropianowe tacki wykorzystywane w gastronomii. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić pojazd dokładniej. Do akcji wkroczył pies służbowy Alma, wyszkolony do wykrywania narkotyków. Czworonożny funkcjonariusz bez wahania wskazał miejsce, w którym kryła się prawdziwa zawartość kartonów.
Po otwarciu opakowań okazało się, że zamiast neutralnych artykułów spożywczych znajdują się tam dziesiątki próżniowo zapakowanych paczek z zielonym suszem o intensywnym zapachu. Testy potwierdziły, że to marihuana. Łącznie zabezpieczono 155 kilogramów narkotyku. Jego wartość na czarnym rynku oszacowano na ponad 7,5 miliona złotych.
– To była bardzo dobrze przygotowana próba przemytu, w której wykorzystano kamuflaż mający odwrócić uwagę od prawdziwego towaru. Dzięki doświadczeniu funkcjonariuszy i niezawodnemu psu udało się jednak udaremnić wprowadzenie ogromnej ilości narkotyków na polski rynek – podkreślają przedstawiciele dolnośląskiej KAS.
Zatrzymany kierowca usłyszał już zarzuty przemytu wewnątrzwspólnotowego oraz posiadania znacznych ilości marihuany. Za takie przestępstwa grozi mu wieloletnia kara więzienia.
Dzięki czujności celników i ich czworonożnego partnera Alma czarnorynkowa fortuna nie trafiła do przestępców. Tym razem ciężarówka, która miała niepostrzeżenie przejechać przez Polskę, skończyła trasę na parkingu dla dowodów rzeczowych.
Ciężarówka wypełniona po brzegi marihuaną zatrzymana na autostradzie A4
zdjęcia: Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystawili pionka w busie, a w tym czasie jak kontrolowali ten mały ładunek, przejeżdżał prawdopodobnie 3 razy większy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Lepiej nie chlapać ryjem jak się nie zna sytuacji, to poważne oskarżenie...
Wystawili pionka w busie, a w tym czasie jak kontrolowali ten mały ładunek, przejeżdżał prawdopodobnie 3 razy większy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Lepiej nie chlapać ryjem jak się nie zna sytuacji, to poważne oskarżenie...