O graffiti, jako sztuce trudno powiedzieć zwłaszcza, gdy występuje w formie bazgrołów, które „zdobią” cieplickie centrum.
Graffiti – nazwa zbiorcza dla różniących się tematem i przeznaczeniem elementów wizualnych, np. obrazów, podpisów lub rysunków, które są umieszczane w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń lub – rzadziej – za zgodą albo na zamówienie właściciela pomalowanego obiektu. Graffiti, szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej, przez jednych traktowane jest, jako akt wandalizmu, przez innych – jako forma sztuki.
Spacerując Placem Piastowskim można podziwiać bazgroły, które są skutkiem głupoty ludzkiej i bezmyślnego działania, które nie wiedzieć, czemu ma służyć. Przyglądając się niektórym z nich próżno szukać sensu, ukrytego podtekstu lub też przesłania. Nic nie mają wspólnego ze sztuką raczej z aktem wandalizmu. Na początku 2007 r Cieplice były dumne z wyremontowanego Placu Piastowskiego i bocznych uliczek. W lipcu 2010 r zamontowano kamery m.in. na Placu Piastowskim. Są kamery, są patrole i są grafficiarze, którzy nic sobie z tego nie robią. Robią sobie za to kuracjusze i turyści nie szczędząc komentarzy pod adresem zarządzających i właścicieli nieruchomości, na których widnieją różnobarwne, nieregularne kształty. Może w końcu dojdzie do tego, że na ulice wyjdą cywilne patrole, które poradzą sobie z tym aktem wandalizmu.
Usunięcie m2 „sztuki” kosztuje nawet 90zł. Amatorskie próby dokonania tego zabiegu kończą się trwałym uszkodzeniem elewacji, której z kolei remont dwukrotnie przewyższa koszta .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze