Spotkanie z Radostowem było dla Chmielanki Chmieleń świetną okazją do rehabilitacji za pechową porażkę z rundy jesiennej. Podopieczni Zygfryda Borkowskiego dobrze odrobili pracę domową, pewnie wygrywając 3:0 (1:0).
Żółto-czarni od początku narzucili swój styl gry i kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych. Z każdą kolejną minutą stwarzali sobie coraz więcej okazji bramkowych, lecz brakowało skuteczności. Na listę strzelców mogli wpisać się Daniel Koko, Dariusz Wiatrak czy Mateusz Gałka, jednak żaden z nich nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywala. Dopiero w 23. minucie dalekim wrzutem z autu w pole karne gości popisał się Tomasz Alefierowicz, a piłkę głową do siatki skierował najlepszy strzelec w szeregach Chmielanki - Mateusz Gałka. W pierwszej połowie meczu LZS Radostów stworzył sobie tylko jedną groźną sytuację, kiedy to zawodnik gości uderzył z dystansu na bramkę Piotra Borkowskiego, lecz ten zdołał sparować futbolówkę. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i to nadal gospodarze dyktowali tempo tej potyczki, stwarzając sobie przy tym całe gro wyśmienitych okazji do podwyższenia wyniku. Kilkukrotnie na strzał z dystansu decydował się Łukasz Rebejko, jednakże wszystkie uderzenia przelatywały nad bramką przyjezdnych. W 54. minucie ponownie Mateusz Gałka stanął przed szansą powiększenia swojego łupu bramkowego, jednak w ogromnym zamieszaniu w polu karnym nie potrafił skierować piłki do siatki. Kilka sekund później po szybkim rozegraniu rzutu rożnego Chmielanka prowadziła już 2:0. Na indywidualną akcję na skraju pola karnego zdecydował się Kamil Kukuła, który minął kilku rywali i umieścil futbolówkę w siatce. Gdy żółto-czarne szyki nieco się rozluźniły, do głosu próbowali dojść przyjezdni, ale strzał z rzutu wolnego wybronił Piotr Borkowski. Jak się później okazało była to jedna z niewielu groźnych sytuacji pod bramką Chmielanki, gdyż to gospodarze raz po raz sunęli z atakami. W 65. minucie na uderzenie z dystansu lewą nogą zdecydował się Kamil Lachowicz i tym samym ustalił wynik tego spotkania. W końcowce meczu drużyna z Radostowa dwukrotnie stanęła przed szansą na zdobycie gola honorowego, lecz za pierwszym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce, a za drugim zwycięsko z pojedynku sam na sam wyszedł golkiper gospodarzy.
Chmielanka Chmieleń 3:0 (1:0) LZS Radostów
Bramki: M.Gałka, Kukuła, Lachowicz
Żółte kartki: M.Gałka (Chmielanka)
Chmielanka: Borkowski - Alefierowicz (Nawojczyk 62'), Brodziński, Wójcikowski, Koko, Kukuła, Rebejko. Lachowicz (A.Macias 67'), Wiatrak (J.Gałka 60'), M.Gałka, Skwara
LZS: Śmigiel - Czułowski, Farganus, Greszczyszyn, K.Jańczak, Ł.Jańczak, Kozioł, Królikowski, Michoński, Moczydlak, Sokołowski,
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze