Kierowca samochodu osobowego marki BMW gwałtownie skręcił kierownicą, by uniknąć zderzenia z sarną. Jego samochód wjechał prosto w drzewo, po czym stanął w płomieniach.
Zdarzenie, które miało miejsce wczoraj (1.04) około godziny 21:00 na drodze pomiędzy Karpnikami i Łomnicą pokazuje jak ogromne zagrożenie mogą powodować dzikie zwierzęta przebiegające przez drogę. To rownież argument za tym, by zawsze w pełni koncentrować się na jeździe oraz na tym co dzieje się na drodze. Kierowca samochodu osobowego marki BMW chcąc uniknąć zderzenia z przebiegającą przez jezdnię sarną wykonał gwałtowny ruch kierownicą. Jego samochód skręcił w stronę pobocza i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. BMW stanęło w płomieniach. Na szczęście kierowca w porę zdążył z niego wysiąść i nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Apelujemy do wszystkich użytkowników ruchu drogowego o jazdę z pewną dozą ostrożności i zawsze zgodnie z przepisami.
# Chciał uniknąć zderzenia z sarną, wjechał prosto w drzewo. Pojazd stanął w płomieniach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie zwierzęta powodują zagrożenie tylko ludzie , poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie . Jadąc z mniejszą prędkością przez tereny leśne , można w każdej chwili spodziewać się zwierzęcia na drodze .Trzeba uważnie obserwować zarówno drogę przed sobą , jak i pobocza . Ale " amant" w samochodzie , jak znam życie , zajęty był smartfonem , a nie obserwacją drogi . Jeździłem zawodowo od 1975 roku i nigdy nie potrąciłem żadnego zwierzęcia z wyłączeniem żab i ropuch , które gromadnie wychodziły na jezdnię w lecie podczas opadów , ale to niestety siła wyższa . Ale i tak próbowałem , zachowując bezpieczeństwo, je omijać . Siła tkwi w myśleniu .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dziwnie to wygląda. Ja myślę że się psuł a autocasko było to jak jedziesz przes las to na co zwalisz na Sarnę.
To nie zwierzęta powodują zagrożenie tylko ludzie , poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie . Jadąc z mniejszą prędkością przez tereny leśne , można w każdej chwili spodziewać się zwierzęcia na drodze .Trzeba uważnie obserwować zarówno drogę przed sobą , jak i pobocza . Ale " amant" w samochodzie , jak znam życie , zajęty był smartfonem , a nie obserwacją drogi . Jeździłem zawodowo od 1975 roku i nigdy nie potrąciłem żadnego zwierzęcia z wyłączeniem żab i ropuch , które gromadnie wychodziły na jezdnię w lecie podczas opadów , ale to niestety siła wyższa . Ale i tak próbowałem , zachowując bezpieczeństwo, je omijać . Siła tkwi w myśleniu .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.