Do wypadku doszło na autostradzie A4. Kierujący busem wjechał w tył lawety, po czym wypadł z drogi i wylądował w polu. Trafił do szpitala w stanie krytycznym.
Zdarzenie miało miejsce dziś (15.09) w nocy, około godziny 2:40 na 191 kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem typu bus marki Renault wjechał w tył auto lawety, na której znajdował się samochód osobowy. Siła uderzenia była tak duża, że przód busa jest miaml całkowicie zniszczony. Po uderzeniu bus zjechał autostrady i wylądował na pobliskim polu. Kierowca Renault trafił do szpitala w stanie krytycznym. Na badania lekarskie pojechał również kierowca lawety.

# Busem wjechał w lawetę. Kierowca w stanie krytycznym trafił do szpitala
# Pomoc Drogowa A4
# Pomoc Drogowa AD-POL
# Pomoc Drogowa Wrocław
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Giną jak na wojnie . Kraj szaleńcow ,utopienia ,w górach wypadki ,za parę lat 50% społeczeństwabędzie inwalidami .Kto będzie pracowal ?
"jest miaml całkowicie zniszczony" - aha.
Busiarze są maksymalnie wykorzystywaniy przez właścicieli firm,nie ma kontroli czau ich pracy o czym wszyscy wiedzą od polityków po policję.Jak jedzie 20 godzin to musi zasnąć, nie on jest winien tylko państwo które pozwala na taką niewolniczą prace
Stefek9 wskakuj do ognia! Wskoczysz?
Busiarze są ludźmi którzy pracują jak niewolnicy , jeżdżą po parę tysięcy kilometrów bez tachometrów , drugiego kierowcy na zmianę , nie mają żadnego zaplecza socjalnego które by pozwoliło na wypoczynek po tak długiej trasie,kąpiel , sen i powrót do kraju. Wręcz gnębieni są przez pracodawcę bo muszą się wyrabiać w czasie bo są karani zabraniem premi. Kierowca stara się wywiązywać z obowiązków wobec pracodawcy, dodatkowo jeszcze musi sam płacić nie jednokrotnie mandaty. Śmieciowe umowy są po to aby nie mieli limitu czasu pracy. W naszym kraju jest chore prawo Rząd nic z tym nie robi. Pracodawcy żerują jak pasożyty na zwykłym kierowcy , nawet kierowca musi sam załadować i niejednokrotnie towar który waży prarę ton. Kiedy się to skończy? Chore prawo i chorzy pracodawcy . Piszę prawdę bo znam to z autopsji.
To nie takie łatwe. Na początku jest wszystko ok. Później się zaczyna,tu stukniesz auto,tu zgubi się jakaś paczka,tu jakaś skarga na Ciebie skutkująca karą finansową i masz tych długów u szefa na tyle,że nie jesteś stanie wyżyć jak jednarazowo je spłacisz. A żeby odejść trzeba się rozliczyć.. więc szef w ramach Twoich przewinień dokłada Ci do trasy. Albo spłacasz na raz albo mieszkasz w busie. 1300km dziennie na międzynarodówce to norma. W kurierce 12h na dobę 5dni w tygodniu,praca również na magazynie się w to wlicza. Szanujcie kierowców busów. A odejść to sobie można z etatu za biurkiem.
No to przykre - PRZEPRASZAM!!!
ten news to taki z granicy województw, dolnośląskiego i opolskiego, jakby kogoś interesowało, gdzie ten 191km A4 się znajduje, to tak ok 160 km od Jeleniej Góry :D
Giną jak na wojnie . Kraj szaleńcow ,utopienia ,w górach wypadki ,za parę lat 50% społeczeństwabędzie inwalidami .Kto będzie pracowal ?
"jest miaml całkowicie zniszczony" - aha.
Busiarze są maksymalnie wykorzystywaniy przez właścicieli firm,nie ma kontroli czau ich pracy o czym wszyscy wiedzą od polityków po policję.Jak jedzie 20 godzin to musi zasnąć, nie on jest winien tylko państwo które pozwala na taką niewolniczą prace