Nastolatka trafiła do szpitala po przedawkowaniu leków. Do tragedii nie doszło tylko dzięki szybkiej reakcji policjantów ze Szklarskiej Poręby.
W dniu 16 maja br. około godziny 14.00 policjanci ze Szklarskiej Poręby uzyskali informację, że nieletnia mieszkanka tej miejscowości najprawdopodobniej przedawkowała leki. Taka informacja dotarła do oficera dyżurnego z numeru alarmowego 112. To właśnie niedoszła samobójczyni zadzwoniła z taką informacją, jednocześnie jednak wprowadziła policjantów w błąd podając nieprawdziwe dane, jak również inne miejsce zamieszkania. Policjantom jednak szybko udało się ustalić właściwy adres.
Funkcjonariusze już jadąc na miejsce, wezwali jednocześnie ratowników medycznych. Powiadomiona została również matka dziewczyny. Nastolatka została przewieziona do szpitala. Dziewczyna przyznała, że zachowała się w ten sposób, ponieważ chciała zwrócić na siebie uwagę. Bała się, że nie otrzyma promocji do następnej klasy.
Bała się, że nie zda do następnej klasy więc przedawkowała leki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Głupia ci*a
Od razu glupia... :( nie wiadomo dlaczego tak sie bala, ze nie zda. Moze bala sie reakcji bliskich na pokazane swiadectwo.
Mafia nauczycielska nie potrafiła jej nauczyć a potem nie chciała dać promocji!!!!
Przerażające jest to jak wszyscy szybko oceniają innych... Nie macie prawa do tego... Dobrze, że wszystko skonczylo się dobrze i dziewczyna zyje!
A może zbyt wielka presja ,,ambitnych" rodziców?
Dziwne, że autor artykułu dostał promocję z klasy do klasy. Tyle błędów w tak krótkim tekście.....
Zaskakujące jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych. A może presja rodziców, a może poprostu presją nauczycieli szkoła stres doprowadziły do nerwicy może nawet depresji, ale co tam lepiej ocenić niż starać się pomóc. Niejednokrotnie właśnie w taki sposób osoba która chce się zabić jeszcze szuka ratunku...
Bardzo słabą psychikę ma dzisiejsza mlodziez-zobaczcie ilu jest samobojcow.....młodzież nie potrafi poradzić sobie z sytuacjami nawet takimi prostymi w życiu. ...a co będzie pozniej jak zaczną się prawdziwe problemy????
Biedna dziewczyna. Jak bardzo musiała czuć się samotna, że targnęla się na życie. Przecież to jeszcze dziecko, więc komentarze o jej głupocie są nie na miejscu.
Wina rodziców, ktorzy wszystko ,,zamiatają pod dywan,, albo nie są swiadomi co ich dzieci robią.
W Polsce szkolnictow to dno , nikt niczego nie jest w stanie sie nauczyc gdyz jest tak duzo przedmiotow ,ze nawet sleczenie po 8, 9 godzinach w szkole kolejnych 3, 5 nie pozwala osiag nalezytych rezultatow . Dorosli pracuja po 8 godzin a dzieci musza po 16 jezeli cha zadowolic wszystkich nauczycieli , ktorzy raz ze nie potrafia przekzaywac prawdziwej potrzebnej , wiedzy , umiejetnosci a z drugiej strony bezduszni rodzice , ktorzy nie maja kontaktu z dziecmi nie wiedza jezeli ich dziecko jest molestowane , nie wiedza z czym sobie nie radzi i jacy ludzie to dziecko otaczaja . Moja corka miala kiedys problemy z matematyki i nauczycielka strasznie sie do mnie ciskala , wiec usiadlam z coreczka i w ciagu krotkiego czasu nauczyla sie wszystkiego bez problemu . Nuczycielka byla bardzo zdziwiona kiedy wszystko umiala i nie pozostawalo jej nic innego jak stawiac jej 4i 5 Coz poszlam tam i zapytalam w takim razie kto jest glupi Pani , Ja czy moja corka ? Nie pomoglo to w niczym gdyz msciwosc i prymitywizm tych wiejskich bab jest nie do przebrniecia . Szczescie pozwolilo nam zamieszkac za granic i pomimo poczatkowo bariery jezykowej moje dziecko odbiera corocznie nagrody a nauczyciele sa nią zachwyceni . Niedlugo bedzie mogla studiowac na najlepszych uniwersytetach swiatowych . Uczeszcza do szkoly gdzie wreszcie wszystko umie , ucza ja jak rozwiazywac zdania a nie tylko dra morde siadaj pala !Nie musi siedziec po lekcjach w domu to jest czas wolny . Nikt tam nie zostaje na caly rok bo jaka glupota jest zostwic kogos na caly rok ze wszystkich przedmiotow ja np. nie daje sobie rady tylko z jednego czy dwuch . Muzyka rowiez w szkole jest prawdziwa muzyka jest dostep do wszelkich instrumentow a zajecia z plastyki sa interesujace i i naprawde ucza rysunku , mlarstwa . Mozna to zrobic ? Mozna , jednakze w Poskich szkolach motloch patrzy tylko na koneksje rodzicow i zwala cala prace z dziecmi na rodzicow , nastepnie oni czesto przemeczeni zestresowani musza siedziec z dziecmi , dzieci rowniez sa przemeczone i tak rodza sie konflikty , ucieczki , pyskowki . Jakim prawem na tych marnujacych czas zebraniach szkolnych te warcholy , wychowawcy mowia z pretensja do rodzicow ,ze dziecko czegos nie umie , przeciez to im placa za nauczenie dziecka a nie rodzica. Niech zastrajkuja o mniejsze klasy o wiekszy komfort nauczania aby moc sie zajac kazdym dzieckiem w trakcie lekci , nie oni tylko za malo zarabiaja ale to nie jest prawda mam w rodzinie nauczycieli i maja jedno 5 a drugie 7 tysiecy , fakt pracuja w kilku szkolach ale nie wiecej niz 40 godzin . Nauczyciele niszcza nie jedno zdolne dziecko zrazili do nauki , ktora jest rzecza piekna i tak naturalna dla czlowieka .
W Piechowicach takze byl taki przypadek ,dziewczyna nie zdala i z kuzynka w swoim domu odkrecila gaz .Blokoowisko i szum ,patrzylam przzez okno jak je reanimuja na dworze i placz matki nie do zniesienia ktora wrocila do domu .To bylo ponad 30 lat temu ale trauma zostaje .Dziewczyna zmarla na miejscu a kuzynka po tygodniu .Juz wtedy dzieci baly sie reakcji rodzicow za to ze nie zdaly a teraz to jest plaga tego czego sie boja i popelniaja samobujstwa. Brak psychiatrow i psychologow to raz a drugie to jest to ze rodzice nie maja czasu zeby spedzac z dziecmi czas bo wiekszosc pracuje na zmiany od pierwszej do nocek i drugie talze kiedy maja pogadac z dziecmi .Niech panstwo w koncu wezmie sie za to i chociaz matkom da pracowac na jedna zmiane .
Głupia ci*a
Od razu glupia... :( nie wiadomo dlaczego tak sie bala, ze nie zda. Moze bala sie reakcji bliskich na pokazane swiadectwo.
Mafia nauczycielska nie potrafiła jej nauczyć a potem nie chciała dać promocji!!!!