Dramatyczne sceny rozegrały się 28 września w jednym z mieszkań w Lubaniu. 22-letni mężczyzna, mieszkający z własną babcią, wpadł w szał i zdemolował mieszkanie. Połamał meble, wybił szybę w drzwiach i zniszczył sprzęty domowe. Przerażona kobieta uciekła do sąsiadki, skąd wezwała pomoc.
Kiedy na miejsce przybyli policjanci, awanturnik zabarykadował się w pokoju. Nie reagował na wezwania do otwarcia drzwi, a z wnętrza dochodziły odgłosy niszczenia wyposażenia. Na pomoc policji ruszyli strażacy, którzy siłowo otworzyli wejście. Wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli – młody mężczyzna zaczął wyzywać funkcjonariuszy najbardziej wulgarnymi słowami, a po zatrzymaniu, już w komendzie, groził im... śmiercią.
Obecnie Prokuratura Rejonowa w Lubaniu przedstawiła mu zarzuty zniszczenia mienia, znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz kierowania gróźb karalnych. Młody mężczyzna częściowo przyznał się do winy, ale – jak twierdzi – nie potrafi wytłumaczyć swojego agresywnego zachowania.
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Lubaniu zastosował wobec niego tymczasowy areszt na dwa miesiące. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Jak ustalono, 22-latek ma już przeszłość kryminalną – wcześniej był karany w Niemczech za podpalenie mienia. Wygląda więc na to, że agresja nie pojawiła się znikąd.
Mieszkańcy Lubania nie kryją oburzenia i współczucia dla starszej kobiety, która – jak mówią sąsiedzi – „zawsze dbała o wnuka i nie zasłużyła na taki los”. Tymczasem prokuratura kontynuuje postępowanie, a lokalna społeczność zadaje sobie pytanie: co doprowadziło młodego człowieka do takiego wybuchu furii?
Awantura w Lubaniu: wnuk zdemolował mieszkanie babci, groził policjantom śmiercią
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.