Przed południem autobus Powiatowej Komunikacji Miejskiej uderzył w mur, a po południu doszło tam do zderzenia dwóch pojazdów. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami na DK3 pomiędzy Piechowicami i Szklarską Poręba.
Droga krajowa nr 3 na odcinku od Piechowic do Szklarskiej Poręby jest dziś szczególnie trudna do pokonania, ze względu na to, że występują tam utrudnienia. Przed południem doszło do zdarzenia drogowego, w którym brał udział autobus Powiatowej Komunikacji Miejskiej, który wjechał w mur. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była rozlana substancja ropopochodna na odcinku drogi. W wyniku uderzenia autobusu w mur, poszkodowana została jedna osoba - dziecko.
Chwilę po południu zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Utrudnienia będą występowały aż do momentu, gdy z jezdni zostaną uprzątnięte wszystkie elementy rozbitych samochodów. Służby porządkowe będą mogły wejść na jezdnię dopiero po zakończeniu pracy funkcjonariuszy policji, którzy na miejscu zweryfikują przyczynę i przebieg zdarzenia. Do uczestników kolizji wezwany został Zespół Ratownictwa Medycznego. Jak wynika z informacji z miejsca zdarzenia, prawdopodobna przyczyna przy tym niebezpiecznym zajściu mogła być taka sama jak przy zdarzeniu z udziałem autobusu, śliska nawierzchnia pokryta substancją ropopochodną.
Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności. Ograniczenie prędkości pozytywnie wpłynie na zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Utrudnienia w ruchu mogą trwać jeszcze kilka godzin.
Korek w stronę Szklarskiej Poręby ma już kilka kilometrów i wciąż się wydłuża. Ruch jest wzmożony ze względu na przyjazdy turystów do Karkonoszy na ferie zimowe. Wszyscy podróżujący dziś drogą krajową nr 3 do Szklarskiej Poręby muszą uzbroić się w cierpliwość.

Zdjęcie - Facebook / Komentarz pod postem 24jgora.pl
# Autobus uderzył w mur. Utrudnienia na DK 3 w Piechowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam kiedyś był (może jest jeszcze) bardzo "śliski asfalt". W lecie po deszczu też był dramat. Chyba koło muzeum energetyki... Zrywali nawierzchnię, zmieniali coś...ale kurcze! Czy ktoś to zbadał? Przecież i ludzie i firmy ubezpieczeniowe kupe tysięcy tam zostawili...
Ktoś czyta to co napisał? POWIATOWA KOMUNIKACJA MIEJSKA - masakra
Powiatowa Komunikacja Karkonoska
Wina Tuska i słychać było szczały.
WOLNO TO ON NIE JECHAL WIDAC JAK JEZDZA DO KARPACZA JAK OPETANI,SPIESZA SIE BO NIE WYRABIAJA SIE Z CZASEM.
Bardziej kierowca jechał jakby był kierowcą rajdowym po ZALODZONEJ POWIERZCHNIE.
Jakie dziecko??!!! Skad to wziete? Na nasze szczescie dziecko siedzialo z tylu. Nic sie NIKOMU!!! Nie stalo, na domiar tego straz pozarna zachowala sie bardzo w porzadku, w szczegolnosci do tego dziecka!!! Na zastepcza komunikacje czekalismy 30min. Wszystko bylo super, procz kierowcy, ktory nie udzielil informacji calej grupie
To wszystko wina kierowcy szmaciury z Rybnicy...Nagrabiłeś sobie u kierowców i niedługo wpadniesz do diabelskiego gardła hahaha...
Brzoza. To wina brzozy. I były 3 pierdnięcia jak wystrzały lub wybuchy .
Tam kiedyś był (może jest jeszcze) bardzo "śliski asfalt". W lecie po deszczu też był dramat. Chyba koło muzeum energetyki... Zrywali nawierzchnię, zmieniali coś...ale kurcze! Czy ktoś to zbadał? Przecież i ludzie i firmy ubezpieczeniowe kupe tysięcy tam zostawili...
Ktoś czyta to co napisał? POWIATOWA KOMUNIKACJA MIEJSKA - masakra
Powiatowa Komunikacja Karkonoska