Reklama

Akcja jak z filmu - samochód skradziony w Czechach odnaleziony w kosodrzewinie pod Śnieżką

Tytuł brzmi jakby to był żart. To jednak prawdziwa historia kradzieży samochodu należącego do Urzędu Miasta Pec Pod Śnieżką i ucieczki do Polski przez góry.

We wtorek (21.10) spod Urzędu Miasta Pec Pod Śnieżką (Czechy) doszło do kradzieży samochodu osobowego marki Skoda Karoq. Pojazd ten należał do urzędu. Jego wartość oszacowano na około 170 000 zł. 

W środę (22.10) policjanci z Karpacza otrzymali zgłoszenie o możliwym miejscu ukrycia skradzionego samochodu. Z ich ustaleń wynikało, że mógł znajdować się przy trasie prowadzącej do Domu Śląskiego. Mundurowi natychmiast ruszyli na poszukiwania, które obejmowały szlaki turystyczne w okolicach Śnieżki. 

Po kilku godzinach poszukiwań jeden z policjantów zwrócił uwagę na niebieski element wystający nad gęstą kosodrzewinę. Początkowo trudno było uwierzyć, że może to być skradziony samochód, jednak po penetracji terenu okazało się, że to właśnie Skoda Karoq skradziona dzień wcześniej. 

Reklama

Szybka reakcja policjantów z Karpacza doprowadziła do odzyskania cennego mienia samorządowego. Obecnie policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności kradzieży i przemieszczania pojazdu przez granicę. - informuje podinspektor Edyta Bagrowska.

# Akcja jak z filmu - samochód skradziony w Czechach odnaleziony w kosodrzewinie pod Śnieżką

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/10/2025 08:46
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zygzak - niezalogowany 2025-10-24 09:27:25

    Wprowadzić kontrolę na granicy Czeski-Polskiej i procent kradzieży spadnie a jak bardzo to by się okazało po kontroli jak by była. Na granicy Niemiecko-Polskiej jest kontrola nie mają jak kraść z Niemiec samochodów to kradną z Czech. Ile już na Niemiecko-Polskiej ujawniono skradzionych samochodów. Jakiś czas temu było coś o 3 samochodach które zostały zatrzymane na granicy. Takich zatrzymań było więcej niż wiem. I zobaczcie tylko wprowadzono kontrolę na granicy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    petr pavel - niezalogowany 2025-10-24 09:29:55

    Złodziej po przekroczeniu granicy zaczął wyczuwać smród kloaki wylewanej do rzek po polskiej stronie. Gdy odór stał się nie do zniesienia zdecydował się na porzucenie pojazdu. W Czechach lanie ekskrementów do rzeki jest niedopuszczalne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kluska - niezalogowany 2025-10-24 10:45:49

    Ciekawe, czy to byli złodzieje?, czy też po balandze, zakrapianej imprezie chcieli auto zajumać (a w nocy nie było czym), by wydostać z doliny przez góry do Polski.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości