W miniony weekend 30 kierowców straciło prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym. Wszyscy zatrzymani do kontroli przekroczyli prędkość o ponad 51 km. Rekordzista na ograniczeniu prędkości do 50 km na godzinę miał na liczniku 133 km/h. Dodatkowo zostali ukarani mandatami oraz punktami karnymi. Policja apeluje – kierowcy „noga z gazu”.
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze w miniony weekend, w tym w ramach działań zespołu SPEED zatrzymali 30 kierujących, którzy zgodnie z obowiązującymi przepisami stracili prawo jazdy na trzy miesiące za jazdę z nadmierną prędkością w terenie zabudowanym, a tym samym stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
20 i 22 września br. policjanci jeleniogórskiej drogówki w ramach działań zespołu SPEED skontrolowali 22 kierujących, w tym 2 motocyklistów. Ujawnili 18 wykroczeń, w tym 17 przypadków przekroczenia przez kierujących prędkości w terenie zabudowanym powyżej 50 km na godzinę. Wszyscy Ci kierowcy oprócz mandatów i punktów karnych stracili prawo jazdy na 3 miesiące.
Rekordzistą okazał się 39-letni mieszkaniec Świdnicy. Mężczyzna 22 września br. na krajowej 3 w Kaczorowie , kierując motocyklem na ograniczeniu prędkości do 50 km na godzinę, miał na liczniku 133. Ten kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 83 km na godzinę.
Na tym samym odcinku drogi na K3 w Kaczorowie prawo jazdy na 3 miesiące stracił również 38-letni mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego, który kierując pojazdem osobowym na ograniczeniu prędkości do 50 km na godzinę miał na liczniku 132.
Ponadto policjanci 21 września br. około godziny 9.00 na Konstytucji 3 Maja w Jeleniej Górze zatrzymali 48-letniego kierującego pojazdem marki Toyota, który na ograniczeniu prędkości do 50 w terenie zabudowanym miał na liczniku 132 , a dodatkowo wyprzedzał przed przejściem dla pieszych. Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 700 zł, naliczyli mu 20 punktów karnych oraz zatrzymali prawo jazdy na 3 miesiące.
Policjanci apelują do kierowców o rozsądek. Prędkość jest główną przyczyną wypadków. Kierowcy, którzy lekceważą obowiązujące limity narażają siebie i innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo. Funkcjonariusze w trosce o bezpieczeństwo, już w tym roku zatrzymali już 604 kierowców, którzy stracili prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o co najmniej 51 km na godzinę.
podinsp. Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo brawo... już mniej idiotow na drodze Ale wciąż za dużo ich
Popieram Policja. Ostro z mordercami na drodze. Bez znieczulenia.
Powinni w kaczorowie podnieść dozwolona prędkość podróżuje po całej Europie i praktycznie w każdym cywilizowanym kraju widziałem że nawet można było jechać 70 na godz w zabudowanym a mówię dokładniej o odcinku gdzie pod górę są 2 pasy ruchu a z góry 1 podniesienie tam prędkości nie spowoduje zagrożenia ale by uniknąć nadmiernego przekraczania prędkości powinno się postawić fotoradar i zmienić cały taryfikator czyli mianowicie mandat uzależniony od zarobków by równo bolał a że Polak kombinuje to jeśli jakimś cudem nie ma zarobków to po obrotach na rachunku bankowym
Powinni w kaczorowie podnieść dozwolona prędkość podróżuje po całej Europie i praktycznie w każdym cywilizowanym kraju widziałem że nawet można było jechać 70 na godz w zabudowanym a mówię dokładniej o odcinku gdzie pod górę są 2 pasy ruchu a z góry 1 podniesienie tam prędkości nie spowoduje zagrożenia ale by uniknąć nadmiernego przekraczania prędkości powinno się postawić fotoradar i zmienić cały taryfikator czyli mianowicie mandat uzależniony od zarobków by równo bolał a że Polak kombinuje to jeśli jakimś cudem nie ma zarobków to po obrotach na rachunku bankowym bądź nawet do więzienia i to nauczy a że czasem właściciel nie chce ujawnić sprawcy wykroczenia to podwojona wartość mandatu dla właściciela pojazdu i to nauczy bezpiecznej jazdy
brać się za naćpane ciotki z drajw klubu i zenka martyniuka z nalepkami na tylnej szybie z pomarańczowej ałdi a3 pablo srablo
Nie da się podnieść prędkości, bo z lewego pasa pod górę można skręcać w lewo. Jak coś jedzie z góry, to lewy pas staje dęba. Wówczas zapier**lacze muszą uciekać na prawy pas. I tak dochodzi do dramatów. Poza tym ostatni film z Kaczorowa i wypadku pokazywał, że przy znacznej prędkości pod górę i próbie powrotu z lewego pasa na prawy, podczas deszczu, z oponami typu slick, nie da się tego zrobić i samochód wpada w poślizg. Przyczyną jest zwiększona ilość lekcji religii, kosztem lekcji fizyki i matematyki. Dlatego musi być tam 40 km/h, żeby zapobiegać debilnym zachowaniom drajwklubowiczów.
Brawo brawo... już mniej idiotow na drodze Ale wciąż za dużo ich
Popieram Policja. Ostro z mordercami na drodze. Bez znieczulenia.
Powinni w kaczorowie podnieść dozwolona prędkość podróżuje po całej Europie i praktycznie w każdym cywilizowanym kraju widziałem że nawet można było jechać 70 na godz w zabudowanym a mówię dokładniej o odcinku gdzie pod górę są 2 pasy ruchu a z góry 1 podniesienie tam prędkości nie spowoduje zagrożenia ale by uniknąć nadmiernego przekraczania prędkości powinno się postawić fotoradar i zmienić cały taryfikator czyli mianowicie mandat uzależniony od zarobków by równo bolał a że Polak kombinuje to jeśli jakimś cudem nie ma zarobków to po obrotach na rachunku bankowym