Dziś rano w szpitalu w Kowarach zmarł Rafał Gersten, współtwórca stowarzyszenia Karkonoskie Drezyny Ręczne, społecznik, entuzjasta przywrócenia ruchu kolejowego na linii Jelenia Góra - Karpacz.
Rafał Gersten, współtwórca stowarzyszenia Karkonoskie Drezyny Ręczne, wielki entuzjasta rewitalizacji linii kolejowej do Karpacza, przez lata walczył o ocalenie dworca w Karpaczu. Dzięki jego uporowi i determinacji budynek zabytkowego dworca i tereny kolejowe, nie trafiły w ręce prywatnego przedsiębiorcy.
Ostatni pociąg przyjechał do Karpacza 2 kwietnia 2000 roku. Kiedy w 2005 roku Polskie Linie Kolejowe podjęły decyzję o likwidacji linii łączących Jelenią Górę z Karpaczem i Kamienną Górą przez Mysłakowice i Kowary Rafał Gerstern rozpoczął batalię o zachowanie torów i uratowanie dworców kolejowych przed zniszczeniem.
Tak powstał projekt rewitalizacji Kolejki Karkonoskiej oraz KDR – Karkonoskie Drezyny Ręczne, które jako atrakcja turystyczna stały się swoistą forpocztą projektu. Przejażdżki drezynymi stały się jedna z najpopularniejszych rodzinnych rozrywek w Karpaczu.
Świetna zabawa. Tor jest krótki ale za to można jeździć tak długo aż wszystkim się znudzi. Przesympatyczny człowiek opiekujący się drezyną - prawdziwy fascynat, zakochany w tych małych wózeczkach - mieszka w "wozie Drzymały" tak więc z atrakcji można skorzystać zawsze, wystarczy zapukać. - to tylko jedna w niezliczonych opinii, która dziś stała się już wspomnieniem Rafała Gerstena, człowieka niezwykłego, całkowicie poświęconego swojej pasji.
W 2010 roku w plebiscycie Gazety Wrocławskiej został uznany za Osobowość Roku Regionu Jeleniogórskiego. Już wówczas został doceniony za wkład w ratowanie dziedzictwa kultury technicznej i architektonicznej, jakie tworzą lokalne linie kolejowe wraz z towarzyszącymi im obiektami. Powszechne uznanie zdobyło jego zaangażowanie w działania na rzecz poprawy dostępności komunikacyjnej regionu oraz projekt Kolejki Karkonoskiej.
Nie dalej jak półtora roku temu mieliśmy przyjemność gościć Rafała Gerstena w naszym studio gdzie rozmawialiśmy o historii jego działań i planach na przyszłość.
Rafał Gersten miał 50 lat.
Zmarł Rafał Gersten
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czesc jego pamieci ,
Przecież on na nic nie chorował, to w końcu na co zmarł? zdrowy człowiek............... :( :( :(
Ale co się wydarzyło? Młody człowiek... zaszczuty przez ZACNYCH z Karpacza. Choroba? Nieszczęśliwy wypadek? Czy jednak ktoś "pomógł"? (mam na myśli sytuację z wagonem) Nie mniej jednak bardzo współczuję rodzinie.
zwyczajnie sie zapił trzeba powiedzieć prawde!!!a nie szukac domysłów
Jak juz się pisze o zmarłym to wypadałoby podać jego wiek szanowna redakcja.
Do miejscowej.
Zdecydowanie choroba. Alkoholowa. A tak dobrze się zapowiadał.
Bedziemy tęsknić, już tęsknimy...
Życie różne scenariusze pisze człowiekowi, czasami nie do udźwgnięcia.. Na alkoholową chorobę każdy może zachorować,szczególnie człowiek wrażliwy, nie ma co drwić.
Wiek podan: 50 lat :-(. Za szybko. Czy jest/ była sekcja zwłok?
Może ktoś go otruł, nikt po jednej wódce ot tak nie umiera, więc po co tak piszecie. Macie coś z tym wspólnego?
podgórzynek... marskość wątroby nie bierze sie po jednej wódce... może poczytaj... dowiedz się czegoś... po co te gdybania...
Zapił się gorzałą?
Do Podgórzynek. Jedna rano, jedna wieczorem. I tak od kilku miesięcy codziennie.
Odpoczywaj w Pokoju Chlopaku.Zrobiles dobra robote szacunek dla Ciebie.
Wspinałes się pod górę z wiatrem w oczach i uśmiechem na twarzy...czemu tak zakończyles...pozostaniesz w pamięci .Żegnaj Rafale, [*][*]
Wrażliwy, inteligentny, niezwykły ... i po przejściach. Pozostanie w naszej pamięci [*]
Rafał, dzieki za merytoryczne rozmowy o koli do Kowar i Karpacza, dzięki za materiały, qrcze.... taki młody, za szybko. do zobaczenia ! :)
A wy wszyscy tacy swieci jestescie!!!nie pijecie i nie cpacie.on przynajmniej duzo zrobil dobrego
Pn Rafał pisał kiedyś na fb, że jest zdrowy na ciele i umyśle i nie planuje samobójstwa.................
Pan Rafał pisał kiedyś na fb, że jest zdrowy na ciele i umyśle i nie planuje samobójstwa.................
Za wcześnie [*]...
Rafale odpoczywaj w pokoju.Nieleczona choroba nowotworowa plus alkoholizm i zebrała żniwo.
Rafale dzieki bardzo za bardzo miłe przyjęcie Nas i opowieści o linii od Karpacza . Wiem że zawsze miałeś tam problemy z różnymi tymi co Cię tam nie chcieli , przeszkadzałeś im na stacji tymi drezynami . Spoczywaj w spokoju.
Karpaczem rządzi układ zamknięty na wzór mafii o bardzo długich rękach więc nie wierzę w przypadkową śmierć Rafała. W artykule nawet nie jest napisane dlaczego zmarł.
Jaka to mafia. ....kazdy jeden z nich to knfident.....
sami znawcy mafii a nikt nie widział ze Rafał sie zapija... fajnych miał kolegów...
"Będę się starał o wznowienie śledztwa” – napisał do naszej redakcji 2 miesiące temu. Jak podkreślają przyjaciele zmarłego, w ostatnim czasie pogarszał się jego stan psychofizyczny. Bał się utraty życia, twierdził, że znów mu grożono. "
https://wroclaw.tvp.pl/44100262/nie-zyje-aktywista-z-karpacza-wczesniej-ktos-probowal-go-zabic
Przecież ten człowiek nie był alkoholikiem, widać po komentarzach że ktoś na siłę próbuje zatuszować sprawę.
haha nie był alkoholikiem... proszę sie nie poniżać ...
Oszust, krętacz i wyłudzacz. Poszkodowanych jest kilkanaście firm z Pomorza.
Oooo, P Rafal pisal troche o ukladzie gdanskim b niebezpiecznym i bezwzglednym
o zmarłym sie zle nie mówi ,ale to był zwykły wyłudzacz zył na czyjes konto ,bo pracowac sie nie chciało nic to dobrego nie było piekne snute bajki i kłamstwa.
Pokój Tobie.Byłeś za wrażliwy na życie w tej obłudnej karpaczańskiej rzeczywistości.
Pił na umór od kilku lat.Mimo wszystko przykro...
Dość typowe ubeckie metody. Zszargac i opluć pamięć człowieka również po śmierci
Rafał był wyjątkowym facetem, jako jeden z jego kumpli odradzaliśmy mu egzystowanie w Karpaczu. Chcielismy żeby wrócił do Gdańska gdzie miał większe wsparcie. Ale on mówił, że się nie podda. Przyjeżdał od czasu do czasu do nas - do Gdańska. I to co opowiadał, z czym musiał walczyć, układy, korupcja stawiało nam włosy na głowie. Jakiś "gość" napisal że zostawił w Gdańsku firmy od których "coś" wyłudził - szkoda że się nie podpisał i nie podał nazw "tych" firm. Jakiego zapamiętam Rafała, ludzie dzielą się na dwa typy, tych co wchodzą w dupę i na tych co wchodzą w drogę. Rafał był "Tym" drugim, a czemu ? - bo z prądem płyną tylko śmieci. Wiem, że miał również wielu przyjaciuł w Karpaczu na których mógł liczy i bardzo Im dziękuję. Był wielkim społecznikiem i do bólu prawym człowiekiem. Życie dało mu popalić ale jak go znam to i tak by nic by nie zmienił, to właśnie Rafał.
Będzie mi i całej naszej paczce bardzo brakować Rafała i duma mnie rozpiera że go znałem.
Spoczywaj w pokoju Przyjacielu.
U Rafała byłem z rodziną rok temu jeździliśmy drezyną a pisanie że był alkoholikiem i tam gadanie o wódce to jest jedna wielka bzdura opowiadał o linii kolejowej o tym jak Próbowali go podpalić w wagonie był człowiekiem dozgonnie uczciwym nie wierzę i Do dziś nie mogę uwierzyć że już go nie ma patrzę na naszą rozmowę na Facebooku patrzę na swoją komórkę na jego numer telefonu dzwoniłem kto odzywa się że abonent chwilowo niedostępny No normalnie nie mogę uwierzyć w to że już go nie ma A rozmawialiśmy ostatnio jakieś pół roku temu wykończyli go ci którzy chcieli rozpieprzyć tam kolejkę rozpieprzyć tą stację szczere kondolencje dla rodziny Żegnaj Rafale
Niezwykły człowiek, mądry, dobry i wrażliwy , wyjątkowy....dawał sobą nadzieje, że jeszcze z tym ludzkim gatunkiem nie jest tak źle......
To prawda był wyjątkowy i nadzwyczaj prawy.Czapki z głów karpaczańskie wieśniaki zatruwające Jego życie.Nie dorastacie Mu do pięt.Jesteś już wolny Rafale od tej obłudy, pewnie biegasz sobie po zielonych łąkach.Pokój z Tobą.
bla bla bla .... jedna osoba pisze stek bzdur jaki to cudowny a wszyscy źli... normalnie Rafał żyje... nie dorastamy mu do piet... nie chcemy mu dorastac... i wbijcie sobie do głowy miał urojenia które powielacie i to od alko!!!
odejdź stąd ubecki pomiocie i bądź spokojny o tobie nikt nic dobrego nie napisze
ubeckim pomiotem jesteś ty zakłamując prawdę... tez alko wjechał? a o tobie ktoś coś dobrego napisze? tyle masz do powiedzenia?
Jeśli nie podano przyczyny śmierci to można być niemal pewny, że chodzi o alkohol. To proste, bo dzisiaj śmierć z powodu alkoholizmu to temat wstydliwy. Zresztą jeśli ktoś wyżej pisał, że pił na umór od kilku lat, to musiał znać człowieka. A ten co go broni to jedna osoba, która pisze pod różnymi nickami, co jest żałosne. Zresztą widać jeden ten sam styl pisania...
Można tylko się domyślić dlaczego pił. Miał szajbę na pociągi, a zwłaszcza na wskrzeszenie połączenia na Karpacz, ale to z góry było skazane na porażkę, bo na to trzeba górę kasy, a i sens całego przedsięwzięcia przynosił iluzoryczne zyski w dalekiej przyszłości. Urzędnicy szybko pokazali mu miejsce w szeregu i jedynie na pocieszenie dali mu drezynę, która i tak długo nie pochulała. Frustracja doprowadziła do picia, a tak długo nie da się pociągnąć.
Mało kto będzie za nim płakać, ot był swego czasu taki jeden fantasta od pociągów.
ciszej nad tym grobem!
Mądry, do bólu uczciwy i ....samotny w walce.
tylu pseudo przyjaciół a nikt go nie chciał pod swoi dachem ciekawe dlaczego ,zapewne po wyprowadzce po tygodniu trzeba zmieniac zamki niestety lubił przywłaszczac cudze i nie ma sie co oszukiwac -niech mu ziemia lekka bedzie
Żegnaj Rafale (Gienek). Twój kolega z Technikum Mechanicznego w Gdyni.
Ta śmierć była pewna ....nikt nie przeżywa od takich dawek alkoholu, a jeszcze bez jedzenia.
Szok, niedowierzanie?To nie była nagła śmierć.Staczał się każdego dnia.Gdzie byli Jego przyjaciele ,dlaczego nie zauważyli ,że każdego dnia umierał.
Żegnaj Rafale, przyjaciele z Gdańska, jeszcze trudno nam uwierzyć że Cię z nami nie ma.
Poznałam parę lat temu i pokochałam Tego szalonego pasjonata kolei, snowboardu i wycieczek w góry, wspaniały Człowiek, nie było nam pisane być razem, ale cieszę się, że Go znałam i jestem wdzięczna za każdą rozmowę i wspólny czas z Nim. Na zawsze zostanie w mojej pamięci Jego cudowny uśmiech, społeczny zapał i pamięć o Nim, jaki był na prawdę, dziś w bardzo poturbowanym smutną wiadomością sercu. Zamilczcie wszyscy niesprawiedliwie Go osądzający, nie macie pojęcia z czym się mierzył. Ja też nie zdawałam sobie sprawy...
Spoczywaj w pokoju Rafale
Co za bzdury z tym alkoholem !!!
Co się stało ? Dlaczego zmarł ?
To był fajny chłopak ale dużo pił..
czesc jego pamieci ,
Przecież on na nic nie chorował, to w końcu na co zmarł? zdrowy człowiek............... :( :( :(
Ale co się wydarzyło? Młody człowiek... zaszczuty przez ZACNYCH z Karpacza. Choroba? Nieszczęśliwy wypadek? Czy jednak ktoś "pomógł"? (mam na myśli sytuację z wagonem) Nie mniej jednak bardzo współczuję rodzinie.