Mężczyzna liczył na pieniądze z odszkodowania, więc powiadomił policjantów, że rzekomo skradziono mu telefon i zegarek. Za swój czyn może spędzić 2 lata w więzieniu.
Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży telefonu komórkowego i zegarka. Zgłaszającym był rzekomy poszkodowany, który wycenił wartość mienia na około 5000 zł. Policjanci rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie okoliczności zajścia i zatrzymanie ewentualnego złodzieja. Po przeanalizowaniu nagrań z kamer monitoringu, zweryfikowaniu otrzymanych informacji i wykonaniu innych czynności policjanci ustalili, że żadnego przestępstwa nie było. Okazało się, że 31-latek sprzedał telefon i zegarek (smartwatch) w lombardzie, a zgłosił kradzież, której nie było, aby uzyskać jeszcze korzyści finansowe z tytułu odszkodowania.
Za swój czyny odpowie przed sądem, a grozić mu może do 2 lat więzienia.
# Zgłosił przestępstwo, którego nie było, bo liczył na odszkodowanie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a w lombardzie sprzedał na swoich dokumentach ? :) CO ZA AS
kurde, a katolicki polski ksiadz pedofil za gwalcenie dzieci ewentualnie dostaje wyrok w zawieszeniu a najczesciej zmiane parafii , czy mozna tego potencjalnego oszusta przeniesc na inna parafie ?
Kto miałby mu zapłacić odszkodowanie, chyba że miał to w jakiś sposób ubezpieczone??
a w lombardzie sprzedał na swoich dokumentach ? :) CO ZA AS
kurde, a katolicki polski ksiadz pedofil za gwalcenie dzieci ewentualnie dostaje wyrok w zawieszeniu a najczesciej zmiane parafii , czy mozna tego potencjalnego oszusta przeniesc na inna parafie ?
Kto miałby mu zapłacić odszkodowanie, chyba że miał to w jakiś sposób ubezpieczone??