Trzy auta w tym jedno nauki jazdy zderzyły się na ulicy Cieplickiej.
Przyczyną zdarzenia było klasyczne najechanie na tył przed przejściem dla pieszych. Dwa auta się zatrzymały by przepuścić pieszych. Kierujący trzecim pojazdem zatrzymać się nie zdołał i uderzył w tył "elki". Po uderzeniu zadziałał zasada domina. Nikomu nic się nie stało. Ale na jezdnię wyciekły płyny eksploatacyjne.
Zderzenie trzech aut na Cieplickiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy handlarz bronią powiązany z ruską mafią souncenewską i "polską" Agencją Wywiadu dostarczył już respiratory? Byc moze magazynierzy z agencji rezerw dostali od hanlarza bronia miotacze ognia a ten wmowil im ze to sa respiratory najnowszej generacji. Przeciez taki miotacz tez ma rure a do tego nawet zbiornik na ,,tlen".
Typowa sytuacja przed przejściem dla pieszych jak i przed każdym miejscem gdzie może nastąpić zatrzymanie jadącego pojazdu. Można jednak zapobiec takim zdarzeniom zachowując bezpieczny odstęp pomiędzy pojazdami. Trudno uwierzyć w fakt, że przy małej prędkości ostatni ( trzeci ) samochód wbił "elkę" w zatrzymany przed przejściem pojazd. Pan instruktor nie powinien pozwolić kursantowi na zbyt bliską jazdę za poprzedzającym samochodem. A czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci... Potem są takie efekty, iż kierowcy są przyzwyczajeni do jazdy "na zderzaku", która kończy się tak jak widać na załączonych zdjęciach.
Czytaj że zrozumieniem,dwa auta w tym L zdążyły się zatrzymać ,a trzecie uderzyło w stojące auta. A tak na marginesie to na tym odcinku to mało kto jeżdzi z obowiązującą prędkością szczególne wieczorem.
Gdyby nauka jazdy zatrzymała się w odpowiedniej odległości za pierwszym autem nie zrobiono by z niej "kanapki". Uszkodzony byłby tylko tył. Wystarczy pomyśleć. Z czytaniem ze zrozumieniem nie ma problemu, z wyciągnięciem logicznych wniosków - też
Gdyby kursant wcisnął hamulec, uderzenie było by jedynie z tyłu. To że ma uderzony przód jedynie świadczy o szczęściu.....hamulec wcisnięty na postoju + uderzenie w tył jest jednym z najpoważniejszych przyczyn uszkodzenia kręgosłupa w odcinku szyjnym. Dziękuję i pozdrawiam "SZPECA Januszka"....
Winny jest kierowca który zatrzymał się przed przejściem. Po co on w ogóle puszczał tego pieszego? Jest ciemno, słaba widoczność, źle oświetlone przejście i katastrofa gotowa. Wystarczyło by, że pieszy poczekałby chwilę i później bezpiecznie przeszedł, po tym jak samochody by przejechały.
Jak byś umiał/a patrzeć jedno auto to L więc uczy się do egzaminu gdzie nie zatrzymanie się na przejściu skutkuje mieszaniem Ps idź zrób prawko i popiszemy
Czy handlarz bronią powiązany z ruską mafią souncenewską i "polską" Agencją Wywiadu dostarczył już respiratory? Byc moze magazynierzy z agencji rezerw dostali od hanlarza bronia miotacze ognia a ten wmowil im ze to sa respiratory najnowszej generacji. Przeciez taki miotacz tez ma rure a do tego nawet zbiornik na ,,tlen".
Typowa sytuacja przed przejściem dla pieszych jak i przed każdym miejscem gdzie może nastąpić zatrzymanie jadącego pojazdu. Można jednak zapobiec takim zdarzeniom zachowując bezpieczny odstęp pomiędzy pojazdami. Trudno uwierzyć w fakt, że przy małej prędkości ostatni ( trzeci ) samochód wbił "elkę" w zatrzymany przed przejściem pojazd. Pan instruktor nie powinien pozwolić kursantowi na zbyt bliską jazdę za poprzedzającym samochodem. A czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci... Potem są takie efekty, iż kierowcy są przyzwyczajeni do jazdy "na zderzaku", która kończy się tak jak widać na załączonych zdjęciach.
Czytaj że zrozumieniem,dwa auta w tym L zdążyły się zatrzymać ,a trzecie uderzyło w stojące auta. A tak na marginesie to na tym odcinku to mało kto jeżdzi z obowiązującą prędkością szczególne wieczorem.