Reklama

Zapobiegł pożarowi. Od właściciela budynku usłyszał tylko wyzwiska

Strażak ochotnik prawdopodobnie uchronił starsze małżeństwo przed utratą dachu nad głową. Jedyne co usłyszał to wyzwiska. Mężczyzna wygonił go ze swojej posesji.

Wiele mówi się o tym, że żyjemy w czasach, w których brakuje wzajemnej pomocy. Niektórym wciąż brakuje empatii i potrafią przejść obok czyjegoś nieszczęścia całkowicie obojętnie. Pomoc jednak nie zawsze jest chętnie przyjmowana, a przekonał się o tym wczoraj strażak ochotnik, który przejeżdżając przez miejscowość Pakoszów zauważył wydobywające się z komina kłęby gęstego dymu i iskry. Strażak zatrzymał się i pobiegł poinformować mieszkańców budynku, że prawdopodobnie pali się sadza w kominie. W budynku znajdowało się starsze małżeństwo. Żona powiedziała strażakowi, że mąż palił w piecu i zasnął.

Mężczyzna wyszedł z domu, a na informację o prawdopodobnym pożarze sadzy w kominie zareagował agresją w kierunku strażaka ochotnika. Zwyzywał go i wygonił z posesji. Strażak zdając sobie sprawę z powagi sytuacji zadzwonił na numer alarmowy, by poinformować służby o zagrożeniu. Ratownicy po przybyciu na miejscu przystąpili do akcji gaśniczej, która trwała ponad godzinę. Jednoznacznie można stwierdzić, że empatyczny strażak ochotnik uchronił starsze małżeństwo przed utratą dachu nad głową. Zamiast „dziękujemy za pomoc” usłyszał wyzwiska skierowane w jego stronę.

Reklama

Sytuacja miała miejsce wczoraj (11.02) w miejscowości Pakoszów. 

# Zapobiegł pożarowi. Od właściciela budynku usłyszał tylko wyzwiska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hydrualik - niezalogowany 2024-02-12 10:35:16

    I to jest właśnie podziękowanie ze strony osoby, która wraz z małżonką mogła stracić dorobek swojego życia, gdyby nie ten strażak ochotnik.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • kio - niezalogowany 2024-02-12 11:43:05

    "gdyby nie ten strażak ochotnik"... to by zaraz była informacja o zrzutce na pomoc dla starszego małżeństwa któremu spalił się dom [w wyniku zaniedbań i palenia byle czym w piecu] - informacje w kwadratowym nawiasie zostałyby celowo zatajone

    • Zgłoś wpis
  • Bądź tu uprzejmy - niezalogowany 2024-02-12 12:07:30

    Miałem podobnie . Kilka lat temu zobaczyłem że z komuna domu sąsiada wydobywa się gęsty dym i bucha ogień. Sąsiadów nie było w domu. Wezwałem straż pożarną która podjęła działania. Po ugaszeniu pożaru sadzy i sprawdzeniu stanu komina strażacy wydali zakaz palenia do czasu naprawy komina i przedstawienia dokumentu od kominiarza. że komin jest sprawny. Sąsiad kiedy dowiedział się że to ja wezwałem straż urządził mi karczemną awanturę i odgrażał się że mnie załatwi. W podzięce co jakiś czas robił drobne złośliwości, ale ja nie reagowałem. Niedawno wyprowadziłem z tamtej dzielnicy do nowego domu i mam spokój.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości