Wczoraj ok. godz. 17:00 w Kowarach doszło do wypadku w wyniku którego trzy osoby trafiły do szpitala.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 17:00 na skrzyżowaniu ulicy Karkonoskiej z ulicą Główną w Kowarach. Według ustaleń kierująca pojazdem marki Ford wyjeżdżając z ul. Głównej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu ul. Karkonoską kierowcy BMW. W wyniku tego doszło do zderzenia się tych pojazdów. Poszkodowane zostały 3 osoby, w tym 8-letnie dziecko. Na czas prowadzonych działań ratunkowych droga była całkowicie zablokowana - policjanci kierowali na objazdy. W akcji uczestniczyła jednostka ratowniczo gaśnicza nr 1 z Jeleniej Góry, ochotnicza straż pożana z Karpacza oraz policja i zespół pogotowia ratunkowego.
zdjęcia : OSP KSRG Karpacz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kierowca BMW ma złamaną nogę, jeśli nie więcej obrażeń, a Pani kierująca FORDem ma stłuczenia. Nadmierna prędkość BMW przyczyniła się w głównej mierze do tego wypadku, w przeciwnym razie doszłoby do niewielkiej stłuczki lub uniknięcia zderzenia. Samo skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne, ale dopiero teraz, gdy doszło do wypadku policja zamierza coś zrobić. Ale niestety, na tej drodze można zauważyć wielu piratów drogowych :(
Sprawdź jak wygląda auto po testach zderzeniowych przy 50 km/h. Gdyby jechał stową (tak bardzo wyssane z palca) uszkodzenia by były dużo większe, i w ludziach i w sprzęcie. Gdybacze bez podstaw do gdybania.
Kierowca BMW pruł ponad 100 km/h i to jest w tej sprawie istotne. Natomiast wyjeżdżający kierowca Forda widząc w lustrze naprzeciwko ulicy, że nikt nie jedzie wykonała manewr skrętu, po czym pędząca w zawrotnym tempie BMWica myląc wąską ulicę z torem formuły 1 z ni skąd ni zowąd się pojawiła. Policja zapewne uzna winę Forda, ale powinna także uznać winę kierowcy BMW, który powinien stracić prawko na 3 miesiące, ale także zapłacić nad wyraz wysoki mandat. Gdyby tak kogoś potrącił? Co wówczas?
Co za idiotyczna klasyfikacja czynu. Kiedy to się skończy? Nadmierna prędkość bmw w głównej mierze przyczyniła się do tego zdarzenia drogowego. Gdyby jechał 300 km/h nie dałby szansy nikomu na bezpieczny wyjazd z tego skrzyżowania. Wspólna wina byłaby prawidłową oceną. Myślę, że babeczka nie odpuści i sąd sprawę prawidłowo oceni - zresztą te nasze sądy......
Sami spece od wypadków jak widzę według kodeksu winę ponosi auto które nie ustąpiło pierwszeństwa w tym wypadku Ford a co do prędkości BMW to fakt noga z gazu i nie było by takich skutków
Rozumiem, że wyjeżdżając z drogi podporządkowanej trzeba zachować ostrożność , ale kierowcy jadący od strony Karpacza mają ograniczenie prędkości, co mało ,który z kierowcą przestrzega .Zresztąkto choć raz wyjeżdżał od strony Krzaczyny wie, że jest średnia widoczność a lustro często gęsto brudne . I tak będę upierać się ,że przy dozwolonej prędkości nie byłoby takich zniszczeń
Zobaczcie jak daleko jest wgięte BMW. Wygląda poważnie, ale generalnie... tylko cofnęło kilka cm przednie koła. W fordzie spokojnie otwierają się drzwi kierowcy - to serio nie są duże prędkości. No ale BMW, więc z pewnością kierowca winny, a nie kobieta która (a, będę dziś miły) z nieokreślonych powodów wjechała na drogę główną bez dostatecznie dobrej oceny sytuacji.
Może dostać co najwyżej mandat za przekroczenie prędkości o ile sie to mu udowodni w co wątpię.Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej trzeba się upewnić czy nic nie jedzie i zrobić ten manewr w miarę szybko i zdecydowanie a nie ślamazarnie tak jak to robi wielu kierowców.
Czy przy ograniczeniu do 40km/h kierujący BMW wyrządził takie uszkodzenia... Chyba nie , a raczej na pewno nie. Dlaczego więc piszemy o winie kierującej. Może zostawmy to policji
Dobrze że nikomu nic bardzo poważnego się nie stało. A auto, tylko blacha. Chociaż klasycznej E30 w dwóch furtkach szkoda okrutnie.
Kierowca BMW ma złamaną nogę, jeśli nie więcej obrażeń, a Pani kierująca FORDem ma stłuczenia. Nadmierna prędkość BMW przyczyniła się w głównej mierze do tego wypadku, w przeciwnym razie doszłoby do niewielkiej stłuczki lub uniknięcia zderzenia. Samo skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne, ale dopiero teraz, gdy doszło do wypadku policja zamierza coś zrobić. Ale niestety, na tej drodze można zauważyć wielu piratów drogowych :(
Sprawdź jak wygląda auto po testach zderzeniowych przy 50 km/h. Gdyby jechał stową (tak bardzo wyssane z palca) uszkodzenia by były dużo większe, i w ludziach i w sprzęcie. Gdybacze bez podstaw do gdybania.
Kierowca BMW pruł ponad 100 km/h i to jest w tej sprawie istotne. Natomiast wyjeżdżający kierowca Forda widząc w lustrze naprzeciwko ulicy, że nikt nie jedzie wykonała manewr skrętu, po czym pędząca w zawrotnym tempie BMWica myląc wąską ulicę z torem formuły 1 z ni skąd ni zowąd się pojawiła. Policja zapewne uzna winę Forda, ale powinna także uznać winę kierowcy BMW, który powinien stracić prawko na 3 miesiące, ale także zapłacić nad wyraz wysoki mandat. Gdyby tak kogoś potrącił? Co wówczas?