Prokuratura Rejonowa w Kamiennej Górze prowadzi postępowanie w sprawie o umyślne sprowadzenie w dniu 24 sierpnia 2020 roku w budynku przy ul. Piastowskiej w Kamiennej Górze bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia znacznych rozmiarów w postaci eksplozji gazu i doprowadzenia na skutek nie zachowania należytej ostrożności do eksplozji gazu, skutkiem czego ciężkich obrażeń, w postaci poparzenia co najmniej 60 procent powierzchni ciała doznała 12-letnia dziewczynka, tj. o czyn z art. 164 § 1 kk i art. 163 § 2 kk w zw. z art. 163 § 1 pkt 3 kk w zw. z art. 11 § 2 kk
W sprawie zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn, Bogusław J. i Włodzimierz J., pracownicy spółki gazowniczej, którzy w dniu zdarzenia mieli zamontować gazomierze we wszystkich lokalach mieszkalnych we wskazanym budynku. Zarzucono im, że przystąpili do wykonywania prac nie sprawdzając uprzednio, czy instalacja doprowadzająca gaz do poszczególnych mieszkań została zamknięta, a także, że nie przeprowadzili próby szczelności instalacji gazowej. Monterzy nie zareagowali również we właściwy sposób na przekazywane przez mieszkańców budynku sygnały o wyczuwalnym silnym zapachu gazu.
W sprawie przeprowadzono, z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchano część świadków oraz zabezpieczono dokumentację związaną z wykonywanymi w budynku pracami.
Włodzimierz J. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. 27 sierpnia 2020 roku Sąd Rejonowy w Kamiennej Górze, na wniosek prokuratora, zastosował wobec niego areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy.
Drugi z podejrzanych, Bogusław J. nie przyznał się do sprawstwa zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. W dniu dzisiejszym zostanie skierowany do Sądu wniosek o tymczasowy areszt również wobec tego podejrzanego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myślę, że nie tylko oni są winni. Ktoś ( Firma zewnętrzna) przed nimi - wymieniał instalację, nie zaślepił rury i zrobił odbiór prac. Oni wymieniali już tylko liczniki. Choć mieli obowiązek zareagować na sygnały od mieszkańców o zapachu gazu :-( A jednak to zlekceważyli. Drugą sprawa - Kto zmienia liczniki gdy gaz jest nie wyłączony?
Po prostu nie chcieli kilka razy wchodzić po schodach. Normalnie powinni byli zmienić wszystkie gazomierze, puścić gaz do rury, a potem po kolei otwierać zawory przy każdym mieszkaniu i sprawdzać szczelność, oraz uzupełniać dokumenty. Zamiast tego puścili gaz do rury i po kolei zmieniali gazomierze, szczelność i dokumenty. A skoro tak postąpili, to przynajmniej powinni byli sprawdzić przed puszczeniem gazu sprawdzić zawory przy wszyskich mieszkaniach. A tego nie zrobili. No i zlekceważenie zapachu gazu - to już skrajne.
....."w postaci eksplozji gazu i doprowadzenia na skutek nie zachowania należytej ostrożności do eksplozji gazu, skutkiem czego ciężkich obrażeń, w postaci poparzenia ".....Oj pismaku pismaku przeczytaj co napisałeś zanim wyślesz do netu. , albo idź do szkoły
ja bym nie zostawiła dziecka samego w domu informacja była o wymianie gazomierzy
Myślę, że nie tylko oni są winni. Ktoś ( Firma zewnętrzna) przed nimi - wymieniał instalację, nie zaślepił rury i zrobił odbiór prac. Oni wymieniali już tylko liczniki. Choć mieli obowiązek zareagować na sygnały od mieszkańców o zapachu gazu :-( A jednak to zlekceważyli. Drugą sprawa - Kto zmienia liczniki gdy gaz jest nie wyłączony?
Po prostu nie chcieli kilka razy wchodzić po schodach. Normalnie powinni byli zmienić wszystkie gazomierze, puścić gaz do rury, a potem po kolei otwierać zawory przy każdym mieszkaniu i sprawdzać szczelność, oraz uzupełniać dokumenty. Zamiast tego puścili gaz do rury i po kolei zmieniali gazomierze, szczelność i dokumenty. A skoro tak postąpili, to przynajmniej powinni byli sprawdzić przed puszczeniem gazu sprawdzić zawory przy wszyskich mieszkaniach. A tego nie zrobili. No i zlekceważenie zapachu gazu - to już skrajne.
....."w postaci eksplozji gazu i doprowadzenia na skutek nie zachowania należytej ostrożności do eksplozji gazu, skutkiem czego ciężkich obrażeń, w postaci poparzenia ".....Oj pismaku pismaku przeczytaj co napisałeś zanim wyślesz do netu. , albo idź do szkoły