Nietypowa interwencja straży pożarnej w Dziwiszowie. Mężczyzna który wszedł na drzewo aby zdjąć z niego kota, sam tam utknął 12 metrów nad ziemią.
Niestraszny im lęk wysokości – zwinnie biegają po konarach i co grubszych gałęziach. Twój kot wszedł na drzewo i nie wie jak zejść? To się zdarza. Kocie zamiłowanie do wspinaczki ma jeden mankament - wiele mruczków ma potem problem z zejściem. Często więc właściciele swoich pupili wzywają na pomoc straż pożarna. Jednak mężczyzna siedzący na drzewie 12 metrów nad ziemią to już sytuacja rzadko spotykana. Z z taką mieli wczoraj do czynienia strażacy w Dziwiszowie.
Okazało się, że mężczyzna wszedł na drzewo aby pomóc swojemu kotu który miał problem by zejść z drzewa na które się wcześniej wdrapał. Niestety po chwili okazało się, że nie tylko kot ale również jego właściciel będzie miał problem aby bezpiecznie wrócić na ziemię. Wezwano więc straż pożarną, która za pomocą podnośnika sprowadziła na dół pechowy duet.
Ratownicy i strażacy apelują: Zanim wezwiecie nas do kota, który wszedł na dach czy drzewo, odczekajcie minimum 12 godzin. Większość zwierzaków sama potrafi w końcu zejść na ziemię.
Przestraszony kot prędzej wejdzie jeszcze wyżej lub zeskoczy (upadek z dużej wysokości może się skończyć dla niego tragicznie – urazami wewnętrznymi, złamaniami łap, żuchwy i kręgosłupa lub nawet śmiercią).
Wszedł na drzewo po kota...i nie był w stanie sam z niego zejść
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapłacił za interwencję? Podobno za głupotę się płaci...
Kiedy ludzie zrozumieją, że nie ma takiego kota, który boi sie zejść z drzewa. Kot sie boi ludzi stojących pod drzewem. Koty nie chodzą po drzewach dla zabawy tylko chronią się na nim przed ewentualnym niebezpieczeństwem.
To wina ludzi. Trzymają kota w domu i go wypuszczają na zewnątrz, krąży mit że kot musi wychodzić na zewnątrz. Goowno prawda. Kot typowo domowy, nie dziki dachowiec może być też trzymany w domu przez 24 godziny i nic mu się nie stanie. Trzeba zapewnić mu tylko odpowiednie zabawki, itp.
Miejsce kota jest w mieszkaniu
Strach się bać. Ten człowiek powinien być ubezwłasnowolniony. Strach takiego na ulicy spotkać. Wbiegnie pod samochód albo inna głupotę gotów uczynić...
Uważaj,więc na siebie.
Uważaj,więc na siebie.
Moje koty nie wychodzą, chociaż ostatnio kotka mi zwiała na jabłonkę, ale ją ściągnęłam. Polecam trzymanie kotów w domu- nie są narażone na niebezpieczeństwa, a są bardziej związane z ludźmi.
Po co zaraz fatygować strażaków? Najlepiej pomaga kotu w zejściu z drzewa proca!
dlaczego nie jest napisane rzetelnie? facet wlazł na drzewo, a kot widzac co sie dzieje wezwał strazakow. Tak było
Szkoda tylko, że kot spadł z 12 metrów
Co za rzetelność dziennikarska.... Facet wszedł na drzewo bo ma rozdwojenie jaźni, ta druga mówi mu że jest kotem. Mało tego na górze zaczął miauczeć, kot się dołączył i wyszedł koncert na dwa koty. Ludzie wezwali straż pożarną, bo gość strasznie fałszował. I tak to dokładnie wyglądało.
Powinno się głupka przetrzymać na tym drzewie przynajmniej dwa dni
Bartuś swoją Korcie z drzewka ściągnął haha
Bo kot który był na drzewie byl w trakcie przewozu z zagranicy , a Pan który wszedł po niego byl kurierem.
Zapłacił za interwencję? Podobno za głupotę się płaci...
Kiedy ludzie zrozumieją, że nie ma takiego kota, który boi sie zejść z drzewa. Kot sie boi ludzi stojących pod drzewem. Koty nie chodzą po drzewach dla zabawy tylko chronią się na nim przed ewentualnym niebezpieczeństwem.
To wina ludzi. Trzymają kota w domu i go wypuszczają na zewnątrz, krąży mit że kot musi wychodzić na zewnątrz. Goowno prawda. Kot typowo domowy, nie dziki dachowiec może być też trzymany w domu przez 24 godziny i nic mu się nie stanie. Trzeba zapewnić mu tylko odpowiednie zabawki, itp.