Zimny prysznic na początek sezonu sprawił Pogoni Wleń Woskar Szklarska Poręba. Wicelider ubiegłego sezonu dominował na boisku przez niemal cały mecz.
Pierwsza połowa, mimo niekorzystnego rezultatu dla Pogoni była wyrównana. Zawodnicy z Wlenia stawiali czoła Woskarowi, zabrakło strzałów z dystansu i precyzji w podaniach. Kibice z Wlenia dodają, iż trzecim niesprzyjającym gospodarzom elementem byli sędziowie.
Różnice klas pomiędzy drużynami obrazuje wynik, chaotyczna gra drużyny z Wlenia widoczna była szczególnie na początku drugiej połowy. Szybka i precyzyjna gra Woskara przyniosła efekty w postaci pięciu bramek zdobywanych w pięciominutowych odstępach.Na listę strzelców wpisali się : Ziomek, Kotarba (x3), Durlak (x2) i Polak. Wleń stawiał czoła atakowi Szklarskiej, jednak do 82 minuty bezskutecznie. Dopiero bramka Świętochowskiego przyniosła ożywienie i w zawodnikach powróciła nadzieję na poprawę rezultatu.
Z dzisiejszego meczu Pogoni, trener musi wyciągnąć wnioski, a zawodnicy jak najszybciej o nim zapomnieć. Za tydzień Pogoń Wleń zmierzy się z teoretycznie równym przeciwnikiem z Sędzisławia i wysoka wygrana w tym meczu zamaże dzisiejszą porażkę. Wleńscy kibice trzymają kciuki za swoją drużynę i utrzymanie się Pogoni w A klasie. Jak będzie, zobaczymy dopiero w czerwcu.
Komentarze