Silny wiatr, który wiał wczoraj w Karkonoszach, dał się we znaki zarówno mieszkańcom, jak i służbom ratunkowym. Strażacy mieli pełne ręce roboty – odnotowano co najmniej kilka interwencji związanych z powalonymi drzewami.
Do szczególnie groźnego zdarzenia doszło przy ulicy Dworcowej, tuż obok stacji kolejowej Szklarska Poręba Górna. Silny podmuch wiatru złamał drzewo, które runęło wprost na taras jednego z lokali gastronomicznych. Wyjątkowo nieszczęśliwy T\traf chciał, że był to pierwszy dziań otwarcia punktu.
Na szczęście nikt nie ucierpiał, choć straty materialne mogą być dotkliwe. Drzewo uszkodziło elementy wyposażenia ogródka, a właściciele będą musieli zmierzyć się z niespodziewanym problemem już na starcie swojej działalności. – To trudny początek, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Teraz trzeba szybko posprzątać i wrócić do pracy – mówią pracownicy lokalu.
Strażacy podkreślają, że silne podmuchy były odczuwalne w całym regionie. – Interweniowaliśmy kilkakrotnie, głównie w sprawie powalonych konarów i drzew tarasujących drogi lub stwarzających zagrożenie przy budynkach – relacjonują ratownicy.
Meteorolodzy ostrzegali wcześniej przed dynamiczną pogodą i ryzykiem wystąpienia wichur w rejonie Karkonoszy. Wysokogórski teren sprzyja gwałtownym zjawiskom, a nagłe podmuchy wiatru potrafią osiągać prędkość nawet kilkudziesięciu kilometrów na godzinę.
Strażacy apelują, by w czasie silnych wiatrów zachować szczególną ostrożność – zarówno na górskich szlakach, jak i w rejonie zabudowań. Wczorajsze zdarzenia pokazały, że żywioł potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie.
Wichura w Szklarskiej Porębie. Drzewo runęło na taras nowo otwartego bistro.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale niefart :/ Całe szczęście, że nie runęło na lokal albo człowieka. Resztę da się przeżyć.
Ale niefart :/ Całe szczęście, że nie runęło na lokal albo człowieka. Resztę da się przeżyć.