Teraz 44-letniemu mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
23 sierpnia miało dojść do niecodziennej sytuacji. Policjanci z Kowar pojechali na zgłoszenie, z którego treści wynikało, że po sklepach w jednej z miejscowości powiatu karkonoskiego chodzi pijany mężczyzna nachalnie próbując zakupić kolejną butelkę alkoholu. Ze względu na stan upojenia, w każdym lokalu personel odmawiał sprzedaży. Sytuacja ta wywołała u niego gniew i frustrację. Bardzo chciał napić się alkoholu i wpadł w szał. Kiedy sąsiadka zwróciła mu uwagę, że zachowuje się niewłaściwie i zadzwoniła na policję, ten wyrwał jej telefon i rzucił nim o ziemię. Telefon uległ całkowitemu zniszczeniu. Pokrzywdzona sąsiadka straty oszacowała na kwotę 6000 zł.
Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy, 44-latek został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Trafił do policyjnego aresztu do wytrzeźwienia i dalszych czynności. Wczoraj usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co teraz odpowie przed sądem. Grozić mu może kara pozbawienia wolności nawet do lat 5. - informuje podinspektor Edyta Bagrowska.
Reklama
# Wandal zniszczył sąsiadce telefon
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z gościem który w piątek nożem rzucał w autobus na Wolności i wybił szybę?
Albo milicja go nie złapała i nie ma się czym chwalić albo gość okazał się ukrem, a wiadomo, że im wszystko wolno bo przez wojnę mają traumu i ogólnie on nie podumał zanim zrobił.
Twoja stara okazała się ukrem.
Zapomnieli dodać że gość kilka dni chodził i krzyczał groził w sklepach już go puścili dalej lata Mariuszek pijany przecież ma rentę na głowę to może bezkarnie niszczyć telefony wyzywać ludzi policja czeka aż coś się stanie wtedy będzie oczywiście że nie było sygnałów
A co z gościem który w piątek nożem rzucał w autobus na Wolności i wybił szybę?
Albo milicja go nie złapała i nie ma się czym chwalić albo gość okazał się ukrem, a wiadomo, że im wszystko wolno bo przez wojnę mają traumu i ogólnie on nie podumał zanim zrobił.
Twoja stara okazała się ukrem.