Późna wiosna, pomimo chłodnego kwietnia, oznacza także początki problemów z usuwaniem "barszczu Sosnowskiego".
Przypominamy, że ta roślina wydziela szkodliwe substancje, które – w przypadku osłabienia organizmu człowieka – mogą być groźne dla jego zdrowia. – Mamy w obszarze miasta – dowiedzieliśmy się – dziewięć ustalonych i rozpoznanych lokalizacji występowania tej rośliny i jest ona stamtąd sukcesywnie usuwana przez właścicieli gruntu, nie zawsze bowiem tereny, na których występuje „barszcz” są własnością miasta. Patrole Straży Miejskiej i służby komunalne obserwują te obszary i roślina jest kilkakrotnie w sezonie eliminowana. Niestety – jej specyfika nie pozwala na usunięcie jej ostateczne w krótkim okresie, stąd konieczność obserwacji faz jej wzrastania.
Jeden z czytelników przesłał nam zdjęcia skupisk barszczu Sosnowskiego występującego w okolicach Miłkowa. Zdjęcia można zobaczyć w galerii poniżej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja zupę z niego robię, bardzo smaczna.
Oparzenia tym chwastem są bolesne i trudno się goją. Nie dotykać dziadostwa!
Czy ten news pisał jakiś analfabeta?
Chyba warto by podać do widomości miejsc występowania tej rośliny.
Ja zupę z niego robię, bardzo smaczna.
Oparzenia tym chwastem są bolesne i trudno się goją. Nie dotykać dziadostwa!
Czy ten news pisał jakiś analfabeta?