Reklama

Urodzinowy wernisaż Stanisława Zająca

06/04/2019 14:39

To był jedyny w swoim rodzaju wernisaż pod tytułem - „RZEMIOSŁO I PASJA”, który okazał się prezentem z okazji 80 urodzin artysty.

Na wernisaż w piechowickim POK-u przybyli mieszkańcy Piechowic, rodzina i przyjaciele artysty. Spotkanie rozpoczęło się od biografii solenizanta, podczas której przytoczono najciekawsze chwile okraszone wieloma ciekawymi komentarzami. Były kwiaty, życzenia t tradycyjny „sto lat”, po którym goście udali się do galerii oglądać wystawę. Jednym z prezentów był występ akordeonowy wieloletniego przyjaciela Pana Stanisława - Tadeusz Wojczal. Nie zabrakło również włodarzy miasta Piechowic z Burmistrzem Jackiem Kubielskim na czele, który gratulował solenizantowi i rodzinie wspaniałego dorobku artystycznego.

Córka Ewa, która jest głównym organizatorem wystawy, przedstawiła cząstkowy dorobek artysty. Zaprezentowane obrazy, rzeźby i grawerowane kryształy to zaledwie ułamek zbioru, którego ilość mogłaby wypełnić niejedną galerię.

Reklama

-” Stanisław Zając urodził się w Strzykułach (woj. mazowieckie, gmina Ożarów Mazowiecki). Kiedy miał 5 lat wybuchło Powstanie Warszawskie. Jednym z wielu wspomnień z okresu dzieciństwa pana Stanisława jest przejazd mostem pontonowym do zniszczonej Warszawy. Po zakończeniu działań wojennych nadarzyła się okazja emigracji na tereny Dolnego Śląska. Wraz ze znajomym ojca wyruszyli pociągiem do Jeleniej Góry, a później do Piechowic. Uczęszczał do piechowickiej podstawówki, gdzie poznał swoją przyszłą żonę - panią Reginę. Swój talent plastyczny postanowił rozwijać decydując się na podjęcie edukacji w Bolkowie, gdzie mieściła się wówczas Zasadnicza Szkoła Ceramiczna. Pan Stanisław z uśmiechem wspomina swoją nauczycielkę rysunku p. Annę Dworak, która uczyła go m.in. kaligrafować. Szkoła w Bolkowie dała panu Stanisławowi zawód malarza na ceramice. Po zdobyciu wykształcenia zaproponowano mu pracę przy ceramice w Wałbrzychu. Jednak ze względu na szkodliwy wpływ na zdrowie wałbrzyskiego przemysłu kopalnianego, sam poprosił o przeniesienie w inne miejsce. Tak trafił do „Julii” - huty szkła kryształowego, która pod tą nazwą funkcjonuje od 1958r. Jako grawer pracował zarówno w Szklarskiej Porębie, Górzyńcu, jak i Piechowicach. Tego trudnego rzemiosła uczył się od niemieckiego mistrza- Adolfa Ilgnera. W tamtych czasach w hucie pracowali równolegle Niemcy, Czesi i Polacy. Nie była to jednak łatwa współpraca. Zdarzały się „incydenty” wzajemnego psucia partii wytapianego szkła, czy niechęć do podzielenia się z innymi swoją wiedzą. W tamtych latach prace wykonywało się przy tzw. „warsztacie”. Kryształowe wyroby grawerowało się miedzianymi kulkami z piaskiem. Była to wymagająca rzemieślniczo-artystyczna praca, której efekty były niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. W dzisiejszych czasach popularne jest o wiele mniej pracochłonne piaskowanie, czy grawerowanie przy pomocy lasera. Pan Stanisław niejednokrotnie sam tworzył nowe wzory, a ozdobione nimi produkty były eksportowane do wielu zakątków Świata.

Ok. 1970 roku powstała grawernia kryształów w Górzyńcu. Pracowali w niej znakomici fachowcy jak: Roman Fontani, Piotr Kozłowski, Wiesław Ciepielewski oraz Stanisław Zając i Feliks Wiśniewski. Pan Stanisław wspomina, że w Górzyńcu czasami realizowali więcej zamówień niż w Piechowicach. W latach 80-tych, kiedy NSZZ Solidarność organizowała w kraju wiele strajków, chciał wraz z kolegami wydzierżawić grawernię i dalej pracować już na własne konto, ale władze ówczesnej „Julii” się na to nie zgodziły. W latach '70 i '80 tych pan Stanisław jako reprezentant huty „Julia” jeździł na targi do Kolonii, Paryża, Wiednia, czy Bonn promować polskie kryształy. W czasach komunizmu wydostać się poza granice kraju było nie lada wyczynem. Jego twórczość oraz mistrzowsko grawerowane szkło wprowadzały nutę europejskiego stylu w epatującej szarością rzeczywistości. Szyldy, grafiki, tablice informacyjne itp., które tworzył były zawsze barwne i wykonane z najwyższą starannością.

Reklama

Pan Stanisław ciepło wspomina dyrektora „Julii” – p. Filipiaka, dzięki któremu jako rzemieślnicy mieli gdzie pracować i co produkować w czasach kryzysu huty. Były to m.in. puchary dla wojska, produkty na eksport do Wietnamu i Japonii. W 1974 roku, w związku z chwilową pooperacyjną niesprawnością rąk, dyrektor Filipiak oddelegował pana Stanisława do Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych. Tam przez rok szkolił i kształcił przyszłe pokolenia grawerów szkła, dzieląc się wiedzą o tajnikach tego zawodu. Na prośbę Zdzisława Babkiewicza - Naczelnika Miasta Piechowice pan Stanisław namalował herb Piechowic rekonstruując go z odnalezionych w prezydium niemieckich zapisków i grafik. Schronisko „Złoty Widok” w Michałowicach do dziś zdobią wizerunki Teofila Ligenzy i Mieczysława Holza wykonane przez pana Stanisława w formie płaskorzeźb. Proboszcz piechowickiej parafii ks. Henryk Hallada również chętnie korzystał ze wsparcia pana Stanisława przy tworzeniu planów rekolekcji dla dzieci oraz ogromnego portretu Jana Pawła II (2 x 3m). Proboszcz zamówił również grawerowany wizerunek Papieża Jana Pawła II. Było to niedługo po wyborze Polaka na głowę Kościoła Katolickiego. Podczas spotkania w Watykanie piechowicki Proboszcz przekazał ten nietuzinkowy podarunek na ręce Karola Wojtyły. Ten nie krył podziwu pytając „ Czyje ręce zrobiły coś tak pięknego?” , na co Ksiądz Hallada odpowiedział „ Zrobiły to ręce zdolnego, parafianina z Piechowic”, a później przywiózł panu Stanisławowi pamiątkowy obrazek z wpisem od Papieża. Nasz dzisiejszy bohater wykonywał także zamówienia dla Karkonoskiego Parku Narodowego, prywatnych klientów, robił grawerowane medale na zawody Enduro w Szklarskiej Porębie czy miejskie tablice informacyjne. Jego pasja to zarówno malarstwo, rzeźbiarstwo oraz grawerowanie, które zachwycają odbiorców różnorodną tematyką. Przekonać się o tym można oglądając autorską wystawę pana Stanisława w naszej galerii”.- info POK.

Wystawa zaprezentowana w piechowickim POK-u jest do obejrzenia w galerii wystawowej na 1 piętrze do 5 maja 2019 r. w godz. od 10.00 – 17.00.

Reklama

Urodzinowy wernisaż Stanisława Zająca

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piech - niezalogowany 2019-04-08 00:24:51

    Bardzo udany wernisaż i ciepła atmosfera podczas uroczystości 80 urodzin naszego jubilata. Przybyło wielu gości którzy chcieli osobiście uścisnąć rękę naszemu artyście. Panie Stanisławie, wielu lat życia i samych pogodnych dni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości