Infrastruktura obsługiwana przez spółkę Wodnik zabezpiecza mieszkańców Jeleniej Góry niemalże w każdej, nawet kryzysowej sytuacji.
Już tydzień Mieszkańcy Otwocka i Karczewa (woj. mazowieckie) zmagają się z poważnym kryzysem wodociągowym, wywołanym awarią stacji uzdatniania wody. Nadal nie mogą jej używać ani do celów spożywczych, ani nawet sanitarnych Czy podobna awaria mogłaby się przydarzyć w Jeleniej Górze?
Awarie zdarzają się wszystkim i we wszystkich obszarach. Są nieodłącznym elementem ludzkiej działalności. Nasze miasto jest jednak w dużo lepszej sytuacji niż Otwock i Karczew. Dostarczana do naszych kranów woda pochodzi bowiem z dwóch dużych ujęć - w Grabarowie i Sosnówce oraz ujęć górskich - Leśniczówka i Kamienna Wieża. Dostawy są więc zdywersyfikowane, a do tego - dzięki prowadzonym inwestycjom - w razie awarii jednego z nich, odkładaną w nim wodę można zastąpić wodą z innego ujęcia. Warto przy okazji przypomnieć, że do roku 2007 woda z Grabarowa płynęła nie tylko - tak jak obecnie - na Zabobrze, do Maciejowej i do śródmieścia, ale także do Sobieszowa i Cieplic.
Jeleniogórski system sprawdza się bardzo dobrze. Nawet w czasie ostatniej, tragicznej, powodzi mieszkańcy miasta cały czas mogli pić wodę z kranu. Tylko ta z ujęć górskich wymagała wcześniejszego przegotowania.
Grabarów
W „Grabarowie” eksploatacja wód podziemnych, infiltracyjnych i powierzchniowych odbywa się w oparciu od dwa różne i niezależne od siebie systemy. Pierwszym jest powstały w pierwszej połowie lat 70. minionego wieku „stary” jednostopniowy system pierwotny, bazujący na zespole studni szybowych, zlokalizowanych wzdłuż lewego brzegu Bobru. Studniami tymi pobiera się wody podziemne, pochodzące z infiltracji brzegowej (naturalnej) oraz z dopływu podziemnego.
Drugim systemem jest dwustopniowy „nowy” system, zrealizowany w latach 80. XX wieku. Jego pierwszy stopień polega na poborze wody powierzchniowej Bobru (ujęcie brzegowe „Wojanów”), wprowadzeniu jej rurociągiem do trzech osadników wstępnych (zlokalizowanych w Wojanowie), a następnie na przesłaniu jej grawitacyjnie do stawów infiltracyjnych ujęcia „Grabarów”. Drugi stopień „nowego” systemu stanowi drenaż poziomo - pionowy oparty na studniach wierconych i drenażowych, które wspomagają sztuczną infiltrację na zespole dziewięciu stawów infiltracyjnych ujęcia. Studnie wiercone i drenażowe „nowego” systemu rozmieszczone są w dwóch równoległych do siebie szeregach w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksów stawów infiltracyjnych.
Sosnówka
Zakład Uzdatniania Wody „Sosnówka” powstał w latach 2005-2007. Zastosowany w nim proces technologiczny obejmuje kilka etapów. Najpierw woda podlega wstępnej obróbce poprzez jej cedzenie - przepływa przez sita o oczkach 1x1 mm i kierowana jest do komory ozonowania wstępnego. Tam, za pomocą dyfuzorów porowatych, wprowadzony zostaje do niej ozon, który wytwarzany jest z powietrza w pomieszczenie generatorów i rurami rozprowadzany po zakładzie. Tak przygotowana woda rurociągiem doprowadzona jest do komory reakcji.
Kolejny etap produkcji stanowi filtracja I stopnia na filtrach antracytowo - piaskowych. Filtr taki składa się z dwóch komór przedzielonych kanałem odpływowym. Pod złożem znajduje się płyta denna wraz z drenażem grzybkowym, przez który przepływa filtrat. Filtry są płukane powietrzem i wodą na zasadzie przepływu odwróconego. Popłuczyny, powstałe po procesie płukania, są odprowadzane grawitacyjnie do osadników popłuczyn.
Po przejściu przez cały ciąg technologiczny woda jest magazynowana w zbiorniku filtratu. Stąd, po końcowej dezynfekcji, pompowana jest do odbiorców. na tym jednak proces się nie kończy, bowiem końcowa dezynfekcja wody zachodzi w rurociągu, którym woda pompowana jest do sieci miejskiej.
Cały ciąg technologiczny jest praktycznie zdublowany, a większość urządzeń technicznych występuje w dwóch ( a nawet w trzech) ilościach - jedno urządzenie pracuje, a drugie stanowi jego rezerwę.
Ujęcia górskie
Cztery procent obecnego zapotrzebowania na wodę pochodzi w Jeleniej Górze z ujęć górskich. Od lat 20 minionego wieku z dwóch źródeł położonych na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego - Leśniczówki i Kamiennej Wieży - korzystają mieszkańcy Jagniątkowa i częściowo Sobieszowa.
Górskie źródła bywają kapryśne, zwłaszcza po dużych opadach deszczu. Woda w nich wtedy nieco mętnieje i zmienia kolor, niemniej nadal jest smaczna i zdatna do picia. Większość mieszkańców wręcz nie wyobraża sobie, by mogła zostać zastąpiona wodą pompowaną ze zbiornika Sosnówka.
„Wodnik”, chce oba górskie źródła zachować, a nie likwidować (w przeszłości były takie plany), i wprowadził właśnie do ich obsługi nowoczesną technologię. Zastosował naturalny filtr z węglanu sodu, dzięki czemu poprawił ich zasadowość. Woda z Leśniczówki i Kamiennej Wieży zawsze była monitorowana i bezpieczna, ale teraz spełnia również najsurowsze normy w zakresie kwasowości. Planowane są kolejne inwestycje w górskie ujęcie, bo ich wartość jest nieoceniona- są naturalne, spływają grawitacyjnie i mogą pokryć nawet 15 % zapotrzebowania miasta. Władze miasta popierają ten plan i aktywnie w nim pomagają.
Dzięki tak zróżnicowanym ujęciom, czujemy się bezpieczni jeżeli chodzi o zaopatrzenie w wodę, co nie zmienia faktu, że to nasz najcenniejszy skarb i powinniśmy dbać o jej zasoby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Woda.z Grabarowa jest średnio smaczna niestety, a zaopatruje sporą część Jeleniej Góry....
Ale jest i jest bezpieczna. W Otwocku nie wybrzydzają na smak. Doceniamy to, co tracimy i kiedy tracimy
Może jest niesmaczna bo zawiera do 289,0 Bq/l radonu :)
Dziwne że woda z Grabarowa jest zdatna do picia . ? Wiem że Pani która ma studnię w obrębie tym do tej pory nie może spożywać wody bo nadal jest bakteria coli. Masakra co oni piszą.
Pismak wprowadził ludzi w błąd. Woda czerpana jest rurociągiem ze zbiornika tzw. żwirownia tam jest czusciutka i przechodzi dalsze procesy filtracji. Z tego co napisano ludze myślą że wzdłuż rzeki bóbr są wykopane studnie i woda z nich jest czerpana ...
Woda.z Grabarowa jest średnio smaczna niestety, a zaopatruje sporą część Jeleniej Góry....
Ale jest i jest bezpieczna. W Otwocku nie wybrzydzają na smak. Doceniamy to, co tracimy i kiedy tracimy
Może jest niesmaczna bo zawiera do 289,0 Bq/l radonu :)