To wydarzenie niegdyś odbywało się tylko we wrześniu. Zainteresowanie było tak ogromne, że organizatorzy zdecydowali się na zainicjowanie wiosennej edycji jarmarku.
Trwający weekend w Jeleniej Górze stoi pod znakiem Jarmarku Staroci i Osobliwości. To wiosenna edycja tego wydarzenia, która przyciągnęła do stolicy Karkonoszy setki wystawców i tysiące kupców. Wyjątkowe antyki i przedmioty codziennego użytku sprzed lat zachwycają zapisaną w sobie historią. To prawdziwa mekka dla pasjonatów poprzedniej epoki i przedmiotów z nią związanych. To również wizytówka naszego miasta. Zjechali się tu kupcy z całego świata. Tłum na placu Ratuszowym potwierdza, że Jarmark Staroci i Osobliwości to wydarzenie, które na dobre wpisało się w kalendarz wydarzeń w Jeleniej Górze. Uliczki starego miasta pełne są straganów i ludzi podziwiających oraz kupujących antyczne towary.
Jarmark niegdyś odbywał się tylko pod koniec września, jednak zainteresowanie nim było na tyle ogromne, że przed kilkoma laty organizatorzy (ODK i Miasto Jelenia Góra) zdecydowali się na próbę zorganizowania wiosennej edycji wydarzenia. Po sukcesie, jarmark odbywa się dwa razy w roku i za każdym razem cieszy się tak samo dużym zainteresowaniem.
Zapraszamy wszystkich serdecznie do centrum miasta. Jarmark trwać będzie do jutra (niedziela).

# Trwa wiosenna edycja Jarmarku Staroci i Osobliwości
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tak Grzegorzu popieram twoje zdanie jak akcje z hulajnogą w autobusie ;-)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na Jarmarku jest coraz więcej osób zza granicy. Wizerunek miasta niestety marny. Doczekamy się kiedyś śródmiejskiego systemu parkingowego z prawdziwego zdarzenia? Koszy do wyrzucania śmieci, rozmieszczonych regularnie? To takie niby z pozoru zwyczajne sprawy, jeśli miasto ma być turystyczne i organizuje takie imprezy. Tymczasem...
Miasto nie wyznacza miejsc w których można wystawiać takie "rupiecie" każdy robi samowolkę a Straż Miejska przymyka na to oko jednocześnie zbierając haracz za placowe. Podczas takiego eventu mieszkańcy ścisłego centrum miasta zostają odcięci od możliwości wjazdu/wyjazdu do swoich posesji, a z kolei po całym tym "rupieciarskim" wydarzeniu zostają jedynie z syfem i wszystkimi śmieciami, które zostawiają po sobie wszyscy ci "handlarzyki". Czy tak powinna wyglądać organizacja imprez? nad którymi nikt w mieście nie panuje począwszy od organów, które mają zapewniać porządek i bezpieczeństwo mieszkańców (Straż Miejska) do "wysoko" postawionych urzędasów miejskich odpowiedzialnych za cały ten bur.... bałagan.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tak Grzegorzu popieram twoje zdanie jak akcje z hulajnogą w autobusie ;-)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.