Zatoka autobusowa - miejsce, w którym zatrzymuje się autobus przy przystanku, na którym oczekują pasażerowie. Jak ogromne niebezpieczeństwo niesie za sobą fatalny stan zatok autobusowych w Jeleniej Górze?
Jeżeli chodzi o drogi w Jeleniej Górze jest na co narzekać. Oprócz słynnej alei Wojska Polskiego, większość ciągów komunikacyjnych woła o pomstę do nieba. Kierowcy samochodów osobowych czy dostawczych, poruszający się po jeleniogórskich drogach muszą jeździć slalomem, aby nie uszkodzić sobie zawieszenia samochodu na niektórych ubytkach. Dziury w drogach i chodnikach są znane i nielubiane w mieście, lecz wszyscy o nich wiedzą.
Dziś zwracamy uwagę na bardzo ważną rzecz, a mianowicie na przestrzeń, w której zatrzymuje się autobus, aby umożliwić pasażerom bezpieczne wejście do pojazdu. Stan techniczny niektórych zatok autobusowych w Jeleniej Górze to absurd, a zagrożenie jakie za sobą niesie jest niemałe. Kierowcy muszą dokładać wszelkich starań, aby utrzymać autobus w linii prostej i nie wypaść z zatoki na chodnik przez koleiny i dziury o głębokości nawet kilkunastu centymetrów.
Otrzymaliśmy zgłoszenie do redakcji, z którego treści wynika, że kierowcy nie mogą prawidłowo wjeżdżać do zatoki, ponieważ koleiny stanowią duże zagrożenie.
Podczas wjeżdżania na zatoczkę w krytycznym stanie technicznym pasażerowie - szczególnie Ci z tyłu autobusu - krzyczą i wyzywają kierowcę, że jeździ zbyt agresywnie. - powiedział nam jeden z kierowców MZK Jelenia Góra
Nauczeni doświadczeniem wiemy, że incydenty, które zaczynają się od krzyków w stronę kierowcy mogą nieraz zakończyć się niemałą tragedią. W ramach przypomnienia zachęcamy do zapoznania się z artykułem sprzed kilku dni, w którym opisaliśmy jak doszło do pobicia kierowcy autobusu MZK. Artykuł poniżej:
# Tragiczny stan techniczny zatok autobusowych w Jeleniej Górze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozdrowienia dla kierowcy MZK siwego, starszego i w okularach który trzy tygodnie temu Solarisem 796 jechał do Chrośnicy. Naucz się gościu w końcu że zaczynając kurs 1 na Morcinka podjeżdzasz na przystanek w kierunku centrum a nie Czarnego. Drugi raz nic cię nie nauczył. Za trzecim napiszę na ciebie skargę. Kwestię rowerzysty między Czernicą a Janówkiem pozostawię bez komentarza.
W takiej zatoce autobus buja się, jak łódka na falach i pasażerom trudno jest utrzymać równowagę. Poza tym koleiny, nierówności i wysokie w wielu przypadkach krawężniki powodują, że kierowcy boją się podjechać blisko krawężnika, aby nie uszkodzić narożnika autobusu (np. Podwale w stronę Cieplic) i pasażerowie, zwłaszcza starsi i z problemami w poruszaniu się, mają wielki problem przy wsiadaniu i wysiadaniu.
trzeba więcej płacić doradcy p. z rady miasta, to może się zajmie sprawą :)
Tyle dróg do zrobienia a oni tylko łatają...
Autobusy i śmieciarki (a głównie te drugie) rozjeżdżają nasze drogi - głównie te osiedlowe.
Tragiczny jest stan dróg. Trzeba będzie zapłacić Łużniakowi podziękowaniem za obecność i pokazaniem drzwi w dniu wyborów.
Ale lodowisko będzie! A jak!
Większość dróg nadaje się do całkowitej naprawy ..nie łatanie bo to nic nie da Ul wolności ,Jana Pawła wygląda słabo a po Cieplickiej od cieplic do Sobieszowa to już nawet rowerem strach jechać!
Wybory dopiero za rok...a to już się rozpoczyna kampania?
Pozdrowienia dla kierowcy MZK siwego, starszego i w okularach który trzy tygodnie temu Solarisem 796 jechał do Chrośnicy. Naucz się gościu w końcu że zaczynając kurs 1 na Morcinka podjeżdzasz na przystanek w kierunku centrum a nie Czarnego. Drugi raz nic cię nie nauczył. Za trzecim napiszę na ciebie skargę. Kwestię rowerzysty między Czernicą a Janówkiem pozostawię bez komentarza.
W takiej zatoce autobus buja się, jak łódka na falach i pasażerom trudno jest utrzymać równowagę. Poza tym koleiny, nierówności i wysokie w wielu przypadkach krawężniki powodują, że kierowcy boją się podjechać blisko krawężnika, aby nie uszkodzić narożnika autobusu (np. Podwale w stronę Cieplic) i pasażerowie, zwłaszcza starsi i z problemami w poruszaniu się, mają wielki problem przy wsiadaniu i wysiadaniu.
trzeba więcej płacić doradcy p. z rady miasta, to może się zajmie sprawą :)