Zakończyły się Wielkie Jeleniogórskie Juwenalia. Błonia przy alei Jana Pawła II wypełniły się po brzegi.
Za nami 3 dni muzycznej uczty, którą zapewnili nam organizatorzy Jeleniogórskich Juwenaliów. Frekwencja dopisała, co oznacza, że tego typu muzyczne wydarzenia są mile widziane w stolicy Karkonoszy.
Pierwszy dzień weekendowej studenckiej imprezy należał do wykonawców muzyki z gatunku Hip-Hop. Po rozgrzaniu publiczności przez supporty na scenie pojawił się Białas, porywając tłumy słuchaczy do tańca i dobrej zabawy. Następnie swoimi hitami publiczność uraczył Liber, a na zakończenie wszystkich uczestników imprezy porwał do zabawy EV, czyli raper pochodzący z Jeleniej Góry.
Sobota stała pod znakiem mocnych brzmień fundowanych przez DJ-ów, a tych na Juwenaliowej scenie nie zabrakło. Jako gwiazda wieczoru wystąpił Gromee.
Niedziela jako ostatni dzień imprezowego weekendu w Jeleniej Górze to finał Ligi Rocka. Dzięki staraniom organizatorów wydarzenie zakończył Krzysztof Zalewski.
Jak podobała się Państwu ta impreza? Zapraszamy do wyrażania opinii w komentarzach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to coś miało wspólnego z imprezą studencką, pełno pijanych małolatów, którzy nie znają pojęcia dobra zabawa.
Obrzygane po same buty łepki w wieku 12-14 lat z lubelską cytrynową w ręku, same Kur i UJ słychać. Normalnie zajebista impreza.
Co za wstyd dla miasta, a wy jeszcze relacje z tego dajcie.
Nie podszywaj się, torbo na psie kupy...
Od razu widać żeś od tuska, masz złe wspomnienia z psią kupką?
kto wpuszczal dzieci na te juwenalia? dla studentow jest to obciach.
Jak tam, kartofelku, w której klasie się będziesz uczył o wielkiej literze na początku zdania? W drugiej? To już niedługo!
Brawa należą się za sprowadzenie ciekawych artystów, którzy dali z siebie wszystko i koncerty były ekstra. Wielkie Gwizdy , że pozwolono w tej imprezie na wzięcie udziału dzieciom i małolatom, którzy bez opieki rodziców pozwalali sobie na alkohol i inne używki. Ochrona imprezy powinna te dzieci przekazywać policji, a oni odwozić na izbę dziecka. Artyści byli tym widokiem szokowani. Przyjechali na imprezę skierowaną do studentów. Długo ponownie tu nie zawitają. Nie zawsze ważne są pieniądze. Dlaczego Wrocław, Kraków, Poznań , potrafi zrobić imprezę , gdzie się bawią tylko studenci. Tam nikt przypadkowy nie jest, a tym bardziej małolaty. Organizator zadbał o scenę, stoiska, wesołe miasteczko , tylko zapomniał, że imprezę robi dla swoich studentów , a nie dla dzieci i małolatów . By na następne lata było lepiej , trzeba przejechać się do Wrocka itd... zapytać jak oni to robią.
Ale którzy artyści byli zszokowani tym widokiem? Ci od rapsów? Na pewno, przecież oni z alkoholem i narkotykami nigdy w życiu!
Czy to coś miało wspólnego z imprezą studencką, pełno pijanych małolatów, którzy nie znają pojęcia dobra zabawa.
Obrzygane po same buty łepki w wieku 12-14 lat z lubelską cytrynową w ręku, same Kur i UJ słychać. Normalnie zajebista impreza.
Co za wstyd dla miasta, a wy jeszcze relacje z tego dajcie.