W sieci od kilku miesięcy krążą informacje o rzekomym nowym produkcie Elona Muska - smartfonie Tesla Phone PI, którego cena miałaby wynosić 789 dolarów.
Plotki podsycane są przez liczne nagrania, wizualizacje i „recenzje” publikowane na YouTubie i TikToku. Problem w tym, że sam Musk ani Tesla nigdy oficjalnie nie potwierdzili, że taki projekt w ogóle istnieje.
Według nieoficjalnych doniesień Tesla PI miałby być urządzeniem, które zrewolucjonizuje rynek mobilny. Smartfon miałby łączyć się z internetem za pośrednictwem satelitów Starlink, zapewniając dostęp do sieci nawet w najodleglejszych zakątkach globu - w górach, na pustyniach czy na oceanie. To brzmi imponująco, ale na razie pozostaje wyłącznie w sferze domysłów.
W filmach krążących po internecie można zobaczyć futurystyczne rendery, które sugerują, że telefon miałby być wyposażony w zaawansowane aparaty fotograficzne, a nawet możliwość ładowania energią słoneczną. Niektórzy twórcy posuwają się jeszcze dalej, twierdząc, że Tesla PI miałby być kompatybilny z Neuralinkiem czy umożliwiać wydobywanie kryptowalut.
Dlaczego więc temat budzi tak ogromne zainteresowanie? Elon Musk od lat kojarzony jest z przełamywaniem barier i tworzeniem technologii, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne.
Na razie jednak Tesla Phone PI pozostaje w sferze internetowych spekulacji i marketingowych fantazji. Dopóki firma nie przedstawi oficjalnego stanowiska, wszystkie rewelacje trzeba traktować z dużą rezerwą.
# Tesla Phone PI - rewolucja czy internetowa plotka?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bzdura... Żeby połączyć się bezpośrednio ze Starlinkiem, potrzebna jest antena o zysku ~30 dBi i nadajnik o mocy kilku watów w paśmie Ka 14–14,5 GHz. (np. 70–90 cm czasza z falowodem), żeby uzyskać EIRP rzędu 1–5 kW. To jest już sprzęt klasy operatorskiej, kosztujący dziesiątki tysięcy dolarów.
24jgora jak widać trzyma "poziom"...
Bzdura... Żeby połączyć się bezpośrednio ze Starlinkiem, potrzebna jest antena o zysku ~30 dBi i nadajnik o mocy kilku watów w paśmie Ka 14–14,5 GHz. (np. 70–90 cm czasza z falowodem), żeby uzyskać EIRP rzędu 1–5 kW. To jest już sprzęt klasy operatorskiej, kosztujący dziesiątki tysięcy dolarów.
24jgora jak widać trzyma "poziom"...