Dzięki monitoringowi miejskiemu można zaobserwować zachowania osób przebywających w miejscach publicznych objętych zasięgiem kamer.
Strażnicy miejscy interweniują w różnych sytuacjach. Często konieczność przeprowadzenia interwencji zgłaszają mieszkańcy, w innych przypadkach są napotykane przez strażników patrolujących ulice. Od kilku lat w Jeleniej Górze działa monitoring miejski, którego operator również zgłasza strażnikom przypadki łamania przepisów. Tak było w ubiegłym tygodniu. Z wielu zgłoszeń dwa są szczególnie ciekawe.
Wtorek (22.09) chwilę po godzinie 22.
Operator monitoringu miejskiego obserwował zachowanie młodych mężczyzn przesiadujących na Placu Ratuszowym. Jeden z nich podszedł do rzeźby stojącej na placu i coś na niej rysował. Oprócz tego, młodzi mężczyźni spożywali alkohol. Na miejsce przybyli strażnicy miejscy. Okazało się, że jeden z młodzieńców podszedł do rzeźby i skrobał drutem po jej podstawie. Tłumaczył, że robił to, bo fajnie się iskrzyło. Za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym mężczyźni zostali ukarani mandatami, a sprawa zniszczenia mienia trafiła na policję.
Piątek (27.09) około godziny 18:20.
Na ławce przy Skwerze Orląt Lwowskich siedziały dwie młode dziewczyny. Operator obserwował ich zachowanie. W pewnym momencie zauważył, że piją wódkę. W tym przypadku również poinformowano strażników miejskich, którzy chwilę po zgłoszeniu przybyli na miejsce. Szybko okazało się, że dziewczyny pijące wódkę są nieletnie. Wezwano rodziców dziewczynek i patrol policji.

# Tak zachowuje się młodzież? Interwencje w Jeleniej Górze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie do towarzystwa w Jeleniej Górze będą miały swoje następczynie. Dwie adeptki właśnie siedzą na ławce.
Dla nich jest jeszcze nadzieja, jeżeli zaczną myśleć same, a nie będą naśladować idiotów albo słuchać podszeptów ludzi, którzy z głupoty lub złośliwości życzą im źle, twierdząc, że do zabawy czy szczęścia trzeba wódy, albo że będą fajniejsze jak się schleją. Na pewno będą łatwiejsze do zaliczenia, dlatego "koledzy" tak chętnie piją z dziewczynami i tak "lubią i cenią" pijące laski.
Dziewczyny jeszcze mają szanse na dobre życie, bo są młode, mogą się jeszcze zmienić, wielu z nas też robiło głupoty jako nastolatki, bezsensowne chlanie wódy, choć może nie na skwerze w centrum miasta, pewnie zaliczył niejeden z nas jako nastolatek, ale nie skończyło się to alkoholizmem, żulią i degeneracją.
Tyle, że trzeba wiedzieć, kiedy przestać. Oby dla tych dziewczyn to był moment otrzeźwienia i zrozumienia, że życie jest ważniejsze niż alkohol, bo wóda niszczy ludzi, mimo, że w reklamach, filmach, teledyskach pokazuje się, jak to zaj... się imprezuje pijąc wódę.
Nie ma znaczenia jak zachowuje się młodzież, ważne że wychowanie jest bezstresowe.
To prawda.
Rosną przygłupy... Co zrobić.
Wysłać to coś na wojnę
A gdzie rodzice? Mamusia mająca każde dziecko z innym zajmuje się konkubentem a tatuś poszedł kilka lat wcześniej po papierosy i nie ma go do dziś. Coraz więcej takich
Przecież 25 lat wstecz młodzież też piła alkohol, tylko że nie było tyle kamer i raczej z butelką chowało się po kątach. Więc ten przykład raczej idzie z pokolenia na pokolenie, co nie?
25 lat temu tak samo jak i teraz młodzież nie piła wódy na ratuszu, robiły to tylko patusy i durnie.
A czemu straż miejska nic nie robi z młodzież z ukr. , która przesiaduje nad przystankiem w stronę Zabobrza na Podwalu ???
No proszę, siedzą dwie młode dziewczyny na ławce i coś piją, to straż miejska natychmiastowo się pojawia i robi z tego wydarzenie rangi ci najmniej lądowania na Księżycu. Podczas gdy siedzą hordy meneli w centrum miasta i jego wszelkich okolicach, publicznie piją, s*rają i nagabują przechodzących ludzi - to wtedy gdzie jest ten bohaterski operator kamery i pozostali strażnicy Texasu? Pytam gdzie?? Menele w Jeleniej górze to jej oficjalna wizytówka, miasto mogłoby stawiać figurki meneli zamiast jelonków, bo to jest pierwsze skojarzenie z tym miastem. Patologia która zbiera się przy Karłowicza, przy stawie na Wyczółkowskiego/Morcinka, w parku i na przystanku Wolności/Curie-Skłodowskiej, przy rzece przy Aldim, na Bankowej, na Ratuszu bezkarnie balanguje zakłócając spokój, deprawując młodych i obrzydzając widoki wszystkim normalnym ludziom. Więc do działa bohaterowie za pół grosza, czekam na artykuły, zdjęcia i dowody o tym jak radzicie sobie z takimi przypadkami, a nie z jakimiś dwoma dziewczynami!
Dwiema dziewczynami oczywiście, literówka słownika, nie moja. Podobnie było gdy napisałam "balangującymi", a słownik zmienił mi na balansującymi, tyle że to akurat wyłapałam. Wracając do tematu - halo, dzielna strażo miejska i policjo! Czekam na relację radzenia sobie z elementami społecznymi! Czy to akurat jest ponad wasze umiejętności?
Zgadzam się w 100%.
Te "dwie młode dziewczyny na ławce" to dobry zadatek na opisanych przez ciebie "meneli"...
Patusiarnia z ukrainu :)))
jak już nie można się obronić to najlepiej na tych zostawiających w sklepach więcej niż Janusze z Grażynami ukraińców pluć....ot kotlina...
Zbysiu, najpierw naucz się pisać po polsku, bo twoje teksty są bez ładu i składu. Druga sprawa to zerknij sobie na statystyki policji, ukry nie na darmo są oskarżane o wzrost przestępczości w Polsce. Poza tym miejsce tych... jest na ukrainie!
Do abc: to powiedz swojej córce i synowi żeby porzucili zmywak w Anglii i wracali do Polski, bo tu jest ich miejsce. Żenujący jesteście z tymi wpisami o obecności Ukraińców w PL, żeby stąd spadali do siebie itd, podczas gdy miliony Polaków rozpełzło się po całym świecie i nie myślą wracać. I powiem wam coś więcej - Polaków też nikt nie lubi, gardzi się nimi tak jak wy gardzicie Ukraińcami. Zapytaj Belga, Holendra, Szweda, Francuza, Hiszpana co myślą o Polakach - to jest dla nich piąta kategoria ludzi.
Garni, garnuszku dzbanuszku, w żadnym kraju nie lubi się obcokrajowców i to jest raczej normalne, dlatego ja mieszkam w Polsce a miejsce ukrów jest na ukrainie.
A na dworcu autobusowym nie ma kamer? Tam co młodzież wyprawia nie tylko polska! Nikt tego nie widzi? Bardzo Bardzo rzadko policja przyjeżdża.
Wincy religji ,dać 200 osiemset+ .
Lanie pasem w domu na gołą dupę to się nauczą nie pić
30 lat i więcej temu i 20 lat temu również piło się na placu .Zawsze piło się na placu .A w ogródkach się nie pije na placu .To jest to samo tylko poza ogródkami .I miasto na tym nie zarabia .Robi się więc aferę. Postawcie ogrodzone miejsce dla tych którzy chcą się napić swojego alkocholu i nie będzie afer .
Panie do towarzystwa w Jeleniej Górze będą miały swoje następczynie. Dwie adeptki właśnie siedzą na ławce.
Dla nich jest jeszcze nadzieja, jeżeli zaczną myśleć same, a nie będą naśladować idiotów albo słuchać podszeptów ludzi, którzy z głupoty lub złośliwości życzą im źle, twierdząc, że do zabawy czy szczęścia trzeba wódy, albo że będą fajniejsze jak się schleją. Na pewno będą łatwiejsze do zaliczenia, dlatego "koledzy" tak chętnie piją z dziewczynami i tak "lubią i cenią" pijące laski.
Dziewczyny jeszcze mają szanse na dobre życie, bo są młode, mogą się jeszcze zmienić, wielu z nas też robiło głupoty jako nastolatki, bezsensowne chlanie wódy, choć może nie na skwerze w centrum miasta, pewnie zaliczył niejeden z nas jako nastolatek, ale nie skończyło się to alkoholizmem, żulią i degeneracją.