Takie parkowanie zwykle kończy się postępowaniem mandatowym. Jeżeli jednak okaże się, że samochód trzeba odholować, to koszty znacząco rosną. Warto parkować tylko w miejscach do tego przystosowanych.
Jeleniogórska straż miejska za pośrednictwem swojej strony internetowej podzieliła się z mieszkańcami zdjęciami z interwencji, które zostały podjęte z powodu nieprawidłowego parkowania. Publikacja zdjęć nie odbywa się w intencji wyśmiewania kogokolwiek, lecz po to, by inni użytkownicy ruchu mogli zobaczyć jak nie parkować w Jeleniej Górze. To taka nauczka na cudzych błędach. Parkowanie jak na załączonych obrazkach kończy się postępowaniem mandatowym lub skierowaniem sprawy do sądu. Warto pamiętać, że w Jeleniej Górze funkcjonuje straż miejska, która ma wiele elementów ułatwiających wychwytywanie kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Mowa tu między innymi o monitoringu miejskim, nad którym czuwa operator. To on bardzo często zgłasza straży miejskiej sytuacje niebezpieczne. Następnie na miejsce kierowany jest patrol, który będzie mógł ukarać kierowcę popełniającego wykroczenie. Często niebezpieczne sytuacje są również napotykane przez patrolujących funkcjonariuszy. Niemniej jednak warto pamiętać, że za nieprawidłowe parkowanie można otrzymać mandat karny w kwocie od 100 zł, a przy zbiegu wykroczeń nawet do 6000 zł. Jeżeli samochód zaparkowany nieprawidłowo musi zostać odholowany, by udrożnić ruch, kierowca poniesie dużo większe koszty przedsięwzięcia, bowiem będzie musiał też opłacić transport pojazdu na parking miejski.
# Tak stają Mistrzowie Parkowania. Nie powtarzajcie ich błędów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widziałem w zeszłym roku takie odholowanie pojazdu obok dworca PKP. Wciągany był pojazd tak jak ten, tyłem na lawetę. Problem w tym, że był na 1 biegu a ciągnięty jest do tyłu. Może to uszkodzić silnik.
Dokładnie tak, ciekawe kto odpowie w takim wypadku za szkody?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Widziałem w zeszłym roku takie odholowanie pojazdu obok dworca PKP. Wciągany był pojazd tak jak ten, tyłem na lawetę. Problem w tym, że był na 1 biegu a ciągnięty jest do tyłu. Może to uszkodzić silnik.
Dokładnie tak, ciekawe kto odpowie w takim wypadku za szkody?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.