Podziałem punktów zakończyło się we Wleniu spotkanie miejscowej Pogoni z Orłem Mysłakowice w 16. kolejce rozgrywek grupy I jeleniogórskiej A-klasy.
Bardzo pechowy dla Pogoni był początek spotkania – komentował bezpośrednio po meczu trener Oleg Marczyszyn dla portalu wlenInfo.pl.
Już w pierwszych minutach kontuzji nabawił się Michał Macur. Duży wpływ na wynik pierwszej połowy miały również kontrowersyjne decyzje sędziego – mówił trener - który nie uznał bramki Wojtka Świętochowskiego i podyktował przeciwko nam rzut karny.
Drużyna Pogoni zdołała jednak wyrównać po uznanym już tym razem golu Wojciecha Świętochowskiego. Od tego momentu zarysowała się wyraźna przewaga miejscowych, którzy jednak seryjnie marnowali dogodne okazje. Drugą połowę już lepiej zaczęli gospodarze i po trafieniu Świętochowskiego wyszli na prowadzenie. Mecz się wtedy zaostrzył i w drugiej polowie spotkania "trup ścielił się gęsto" bowiem zawodnicy obu drużyn "kosili równo z trawą". Sędzia nie żałował żółtych kartek. Gorąco zrobiło się kiedy bramkarz Orła sfaulował napastnika Pogoni w polu karnym i sędzia słusznie podyktował rzut karny. Z taką decyzją nie mogli się pogodzić goście a już najmniej bramkarz z Mysłakowic, który zdenerwowany taką decyzją odepchnął arbitra...ale bez konsekwencji. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Świętochowski i wydawało się, że Pogoń sięgnie po trzy punkty, ale już kilkadziesiąt sekund później Mysłakowice zdobyły kontaktową bramkę, po czym zepchnęły Pogoń do defensywy. Gol na 3:3 padł w 90 minucie po bardzo ładnym trafieniu z wolnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Karnego nie było, piłkę wybrał czysto nawet specjalnie zawinąłem nogi, żeby nic nie było, dlatego nie zgadzałem się z decyzją sędziego, sam boczny powiedział że nie gwizdnął by karnego no ale cóż sędziował "młodziak" bez doświadczenia i gwizdał tam gdzie nie trzeba.
Karny dla Wlenia w pełni słuszny? Pan był na tym meczu? Chyba, że te wszystkie puszki po piwie Pana to rozumiem ...
Karnego nie było, piłkę wybrał czysto nawet specjalnie zawinąłem nogi, żeby nic nie było, dlatego nie zgadzałem się z decyzją sędziego, sam boczny powiedział że nie gwizdnął by karnego no ale cóż sędziował "młodziak" bez doświadczenia i gwizdał tam gdzie nie trzeba.
Karny dla Wlenia w pełni słuszny? Pan był na tym meczu? Chyba, że te wszystkie puszki po piwie Pana to rozumiem ...