Reklama

Stefek konał przy łańcuchu

12/07/2017 13:55

Jak poinformowali nas czytelnicy kilka dni temu, na stronie pomagam.pl/konal_przy_lancuch ukazał się dramatyczny apel o pomoc dotyczący pochodzącego z Proszówki psa w skrajnym stanie: "Nie przywoźcie mi tylko tego kundla z powrotem" - takimi słowami właścicielka Stefka podziękowała mu za kilka lat wiernego czuwania...

 

Dnia 8 lipca 2017 roku Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w sprawie utrzymywania w Proszówce (pow. lwówecki) psa w stanie rażącego zaniedbania.

Na miejscu stwierdzono, iż Stefek pozostaje w stanie nieleczonej choroby. Właścicielka zwierzęcia nie była zainteresowana udzieleniem jakiekolwiek pomocy cierpiącemu zwierzęciu. Psu, z okolicy pachwiny, zwisała  ogromna otwarta narośl, z której sączyła się krew i ropa. Ewidentnie sprawa została zaniedbana przez właścicielkę psa, co spowodowało u niego bardzo duży dyskomfort i cierpienie. Ponadto Stefek nie miał zapewnionego stałego dostępu do wody oraz był wychudzony. Pies został kobiecie odebrany w trybie administracyjnym. Właścicielka podczas odbioru wskazała jedynie, aby nie przywozić jej "tego kundla" z powrotem.
 


 
Pies po odbiorze został niezwłocznie przewieziony do kliniki weterynaryjnej, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy oraz wykonano niezbędne badania. Ze względu na zły stan zdrowia, operacja psa została odroczona do wtorku. Mamy niecałe dwa dni, aby stan zdrowia psa polepszył się na tyle, by było możliwe wykonanie u niego skomplikowanej operacji. 

Przeciwko właścicielce Stefka zostanie skierowane zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Kobiecie za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz do 100 tys. nawiązki.

Dziś tj. 12 lipca 2017 roku Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zaktualizował informację:

Drodzy Państwo!? Ostrożnie możemy stwierdzić - udało się uratować Stefka! Operacja się odbyła, pies się wybudził. Guz wycięty. Przerzutów na dzień dzisiejszy nie stwierdzono! Za to wykryto u Stefka bardzo duże wahania cukru we krwi. Przy pierwszym badaniu cukier wynosił ponad 300, a w dzień operacji 63. Stefek, mimo takiej rozbieżności, czuje się dobrze. Nie mdleje, ma apetyt. Na razie nadzorujemy poziom cukru we krwi, bo jest to być może efekt znacznego wyniszczenia organizmu i wygłodzenia. Mamy nadzieję, że poziom się ustabilizuje i nie będzie potrzebna terapia insulinowa i specjalna dieta. Bardzo dziękujemy za trzymanie kciuków i wszystkie wpłaty dla chłopaka. Jak Stefan dojdzie do siebie po operacji, będziemy mu szukać domu tymczasowego, a najlepiej domu stałego! Już się powoli możemy za nim rozglądać. Kto pokocha całym sercem naszego dzielnego przystojniaka?
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    luckass - niezalogowany 2017-07-16 23:42:34

    Po co takie ścierwo ludzkie bierze psa czy inne zwierzę i potem pastwi się nad nim , tak samo potraktować staruchę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lara - niezalogowany 2017-07-14 09:42:59

    Biedna psinka ,tyle wycierpiał przez pustą babę bez serca!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    człek - niezalogowany 2017-07-13 15:05:12

    Potępiam postępowanie właścicielki chorego psa, ale nie sądzę aby był głodzony - widać że poza rakiem ma niezłą formę. Nie porównuję psa do człowieka bo to bez sensu. Psa czy inne zwierzę humanitarniej jest uśpić niż wyleczyć i zamknąć w schronisku w klatce. Samo nazwanie psa imieniem ludzkim to już przegięcie. I nie życz nikomu źle nawet jak źle postępuje jak inne osoby bo tylko spirale nienawiści sie nakręca. A nie o to chodzi w tym artykule. Sens jest taki aby postępować humanitarnie ze zwierzętami a nie aby linczować osoby które tak nie robią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości