Prokuratura argumentuje decyzję o umorzeniu brakiem ustawowych znamion czynu zabronionego.
Grobla to nie wał przeciwpowodziowy. To wniosek, który można wysnuć po przeczytaniu komunikatu opublikowanego na stronie jeleniogórskiej prokuratury. Sprawa dotyczy rzekomego przekopania „wału” przy ulicy Sobieszowskiej podczas powodzi we wrześniu 2024 roku. Zdaniem mieszkańców to znacząco wpłynęło na zalanie nieruchomości zlokalizowanych przy ulicach Sobieszowskiej, Lubańskiej, Dworcowej, Wojewódzkiej oraz Sprzymierzonych. Właściciele lokali ponieśli wówczas potężne straty. Obwiniali za to właściciela kompleksu wypoczynkowego. Na terenie wspomnianego obiektu w krytycznym czasie, gdy opady deszczu można było określić jako ekstremalne, pracownicy przekopali element przypominający wał. Zgodnie z treścią uzasadnienia decyzji o umorzeniu sprawy przekopany element infrastruktury nie był wałem przeciwpowodziowym, a groblą. Poniżej publikujemy pełną treść komunikatu ze strony Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze:
Decyzją z dnia 30 maja 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze umorzyła śledztwo w sprawie sprowadzenia, w okresie od 14 do 15 września 2024 roku, w Jeleniej Górze, zdarzenia, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w postaci zalania terenów mieszkalnych, położonych w dzielnicy Cieplice, pomiędzy ulicami: Lubańską, Dworcową, Sobieszowską, Wojewódzką i Sprzymierzonych, poprzez wykopanie koparką przekopu na powierzchni wału, położonego na terenie, pomiędzy ulicą Dworcową a Lubańską, w celu przekierowania wody z terenu jednego z ośrodków wypoczynkowych w Cieplicach, na sąsiadujące ulice, to jest o czyn z art. 163 § 1 pkt 2 k.k.
ReklamaJako podstawę umorzenia, prokurator przyjął, art. 17 § 1 pkt 2 kpk, to jest brak ustawowych znamion czynu zabronionego.
W toku prowadzonego postępowania przesłuchano w charakterze świadków: pokrzywdzonych, pracowników ośrodka wypoczynkowego w Jeleniej Górze, a także interweniujących w miejscu zdarzenia funkcjonariuszy Policji i Straży Pożarnej. Zabezpieczono obszerną dokumentację, w tym geodezyjną, dotyczącą obszaru objętego zalaniem. Pozyskano dane dot. sytuacji pogodowej i powodziowej w krytycznym czasie. Zabezpieczono nośniki danych od pracowników ośrodka i poddano je oględzinom.
ReklamaNastępnie, powołano biegłego z zakresu hydrologii, który wydał w tej sprawie opinię, a po dokonaniu jej analizy, na wniosek referenta sprawy, sporządził on także opinię uzupełniającą.
Zarówno z treści opinii jak i oświadczenia Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, jednoznacznie wynika, że pomiędzy ulicą Lubańską, a Dworcową znajduje się grobla, która nie jest wałem przeciwpowodziowym.
Biegły, w wydanej opinii stwierdził, że wykopanie koparką pogłębienia na powierzchni tej grobli i jego skutki, nie miały istotnego wpływu na ilość przepływającej w krytycznym czasie wody.
ReklamaNatomiast, przyczyną zalania i podtopienia okolicznych terenów była woda pochodząca z innych źródeł.
Były to ekstremalne opady deszczu, powodujące gwałtowny spływ powierzchniowy oraz wzrost stanów wody w całym górnym dorzeczu Bobru. Według biegłego i zebranych dowodów, szczególnie niekorzystna sytuacja wystąpiła w zlewni potoku Młynówka.
Należy podkreślić, że na wodowskazie w Piechowicach, powyżej Cieplic, stan wody przekroczył stan alarmowy o 160 cm, a w Jeleniej Górze o 277 cm. Stany te były wyższe niż w czasie powodzi w 1997 roku, odpowiednio o 40 i 80 cm. Biegły zwrócił także uwagę na fakt, iż powyżej miejsca zdarzenia, znajduje się suchy zbiornik Sobieszów, w którym zgromadzono falę o objętości 6,7 mln m3 wody, co znacznie ograniczyło zalewanie i podtopienia okolicznych nieruchomości.
ReklamaZdaniem biegłego, w wyniku działań podjętych na terenie ośrodka wypoczynkowego w Cieplicach oraz jego otoczeniu, a w szczególności pogłębienia koparką, istniejącego już wcześniej obniżenia w wale ziemnym, znajdującym się pomiędzy ulicami Lubańską i Dworcową, a także w wyniku wykopania nasypów naziemnych, wzdłuż zachodniej granicy ośrodka, na przedłużeniu ulicy Dolnośląskiej, nie doszło do sprowadzenia zdarzenia w postaci zalania, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób. Wielkość przepływu wody wywołana tymi działaniami była nieistotna dla zalanych obszarów objętych tym postępowaniem.
Takie ustalenia wynikają nie tylko z opinii biegłego, ale także z obszernie zgromadzonej dokumentacji fotograficznej i filmowej. Ze zdjęć i filmów wynika, że woda przepływająca przez przekop rozlewała się, co prawda, po przeciwnej stronie wału, w stosunku do ośrodka, ale była odbierana przez sztuczne kanały irygacyjne i dalej płynęła, w kierunku rzeki Kamienna, przepustami pod torami i ulicą Sobieszowską.
ReklamaDlatego też prokurator uznał, że w tej sytuacji nie doszło do wyczerpania znamion przestępstwa z art.163 § 1 pkt 2 k.k.
Zdarzenia, które były przedmiotem zgłoszenia przez osoby pokrzywdzone, a także powstała sytuacja zagrożenia dla mienia i zdrowia wielu osób w okolicy ulic Lubańskiej, Dworcowej, Sobieszowskiej, Wojewódzkiej, Sprzymierzonych i Książęcej, były bowiem wynikiem ekstremalnych warunków pogodowych, które ukształtowały się w krytycznym czasie, to jest w dniach od 13 do 15 września 2024 roku, na tym terenie i skutkowały nagromadzeniem się wód opadowych w miejscu zdarzenia.
ReklamaDecyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna.
# Sprawa przekopania grobli przy ulicy Sobieszowskiej została umorzona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe gdzie leci na wakacje
Kruk krukowi oka nie wykole. To było pewne, daleko szukać wystarczy popatrzeć co się dzieje w Powiecie.
Centrum Mc Donald będzie powódź sierpień albo wrzesień
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zawsze można się odwołać - to nic nie kosztuje - prócz zmarnowanego czasu. Teraz ważna jest statystyka - kończy się pierwsze półrocze i to było priorytetem - aby umorzyć sprawę w maju/ czerwcu obojętnie jak aby było umorzone- najlepiej brakiem cech przestępstwa . Zawsze jest nadzieja - że pokrzywdzeni się nie odwołają i sprawa pójdzie do archeo i będzie można odtrąbić sukces i szczęśliwie izakonczyć okres statystyczny. Bo to statystyka est ważna a nie jakieś głupie sprawy.
Odwołujcie się mieszkańcy. Sąd wyższej instancji może dać wam zwycięstwo.
Chłop ma takich prawników, że gdyby się go czepiali to by puścił miasto z torbami za sprzedaż gruntów w strefie zalewowej.
Prawo jest dla biednych a nie dla bogatych
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O ile pamięć mnie nie myli to min.Bodnar osobiscie przejął śledztwo w tej sprawie. Króliczki z wylęgarni prezesów, nadyr. u tow.Łozniaka świetnie bawiły się na balu w strojach meksykańskich gdy w międzyczasie woda zalewała Miejska Oczyszczalnię powodując 100mln.strat.Nikt nie poniósł kary. W nagrodę ten czerwony gród nawiedził Premier z TVNem uścisnął rączki kilku pracownikom Wodnika i tyle w temacie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak się przekręci wybory to i się ukręci taki mały wylew.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sztab kryzysowy dalej jest utrzymywany za ciężkie pieniądze do następnej powodzi. A wtedy pewnie kierownik wyjedzie na urlop. Ludzie czy wy nie widzicie że was nie szanują? Nikt nie wyciągnął wniosków z ostatniej powodzi. Straż Pożarna ratowała ten wypoczynkowy kompleks kosztem reszty mieszkańców. Kto wydał decyzję aby skierować wozy strażackie do tego prywatnego ośrodka? Dlaczego strażacy nie uczestniczyli w ratowaniu zalewanych ulic? Przecież ciężarówki z piaskiem mogły zostać rozdysponowane jak najbliżej potrzebujących zamiast nakłanianie ich aby odbierali worki z piaskiem z jedynego punktu w mieście. Od czego jest ten Sztab Kryzysowy? Pytam was?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Fakty niezaprzeczalne i skandaliczne.
Na takie stare mapy nikt z ............ nie zagląda? Wszystko wymalowane, nawet groble są . O urzędnikach którzy dali PNB nawet szkoda gadac. Gdyby ktos inny mieszkał np na ul. Książęcej , to pewnie byłoby inaczej. Ale mapy fuj, fuj są niemieckie, apage satanes!! http://maps.mapywig.org/m/German_maps/series/025K_TK25/5160_(3009)_Warmbrunn_1898_IfL.jpg Widziałem gdzieś ładniejsze ale starsze, jeszcze bez linii kolejowej
Ciekawe gdzie leci na wakacje
Kruk krukowi oka nie wykole. To było pewne, daleko szukać wystarczy popatrzeć co się dzieje w Powiecie.
Centrum Mc Donald będzie powódź sierpień albo wrzesień