Od początku wakacji letnicy szturmują strzeżone i dzikie kąpieliska. Po relaksie nad wodą ludzie często jednak zapominają zabrać ze sobą śmieci.
Nie inaczej jest niestety w okolicach popularnej żwirowni w Wojanowie. Amatorów pływania nie brakuje, a pejzaż z butelek, tacek grillowych, pieluch i papierów uzupełniają samochody parkujące przy brzegu.
Wyrzucanie śmieci do lasu to nie tylko straszne prostactwo, ale też i wykroczenie, za które można dostać nawet 5000 złotych grzywny.
Widzisz wysypisko śmieci w pobliskim lesie? A może plaża, na której spędzasz urlop wymaga posprzątania? Zrób zdjęcie, opisz lokalizację i wyślij zgłoszenie do Fundacji BOŚ. Pozwoli to stworzyć wakacyjną mapę dzikich wysypisk w całym kraju i wesprzeć samorządy w walce o czyste środowisko.
Polacy coraz częściej porzucają swoje śmieci w lasach, na plażach lub innych publicznych miejscach. Dzikie wysypiska rosną jak grzyby po deszczu. Porzucane są elektrośmieci, odpady komunalne i budowlane.
. – Bez pomocy obywateli nie uda się zlokalizować śmieci porzuconych w lasach lub innych – często wypoczynkowych – miejscach. Samorządy mają obowiązek utrzymania czystości w gminach, ale często po prostu nie wiedzą o istnieniu dzikich wysypisk. Dlatego też apelujemy - znajdźmy razem miejsca, które wymagają posprzątania i zróbmy wszystko by były znowu czyste – przekonuje Barbara Lewicka-Kłoszewska, ekolog i Wiceprezes Fundacji BOŚ. - Jedna zwykła torebka z tworzywa sztucznego może doprowadzić do zadławienia się zwierząt.
Dzikie wysypisko to tykająca bomba biologiczna. Stanowi realne zagrożenie epidemiologiczne, bowiem odpady stanowią idealne środowisko dla rozwoju wielu chorobotwórczych szczepów bakterii oraz grzybów. W baterii niepozornego zegarka czy kalkulatorka jej stężenie sięga aż 30%! Nawet kilka miligramów tego metalu może okazać się śmiertelną dawką dla człowieka. Siedliskiem metali ciężkich są również opakowania po farbach, lakierach, lekach, czy środkach ochrony roślin. Dzikie wysypiska stanowią też częstą przyczynę pożarów. Powietrze zanieczyszczone substancjami lotnymi, takimi jak siarkowodór i metan może skutkować samozapłonem, a pozostawiona w lesie szklana butelka może zadziałać jak soczewka, wzniecając pożar. Każdy wyrzucony w lesie czy przy drodze śmieć to także świadome niszczenie walorów estetycznych krajobrazu i bioróżnorodności natury
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
za komuny nie było śmieci tylko surowce wtórne.
katolicyzm to potęga!
Wydaje mi sie ze pusta puszka czy butelka itp itd jest znacznie lzejsza od pelnego wiec jak dziadzie miales sile przytargac pelne to piste zaboerznza [ pip... ].
Ten typ z tego parcha tak samo ma w chałupie.
A nie możnaby tak jak na bukówce postawić na dzikich kąpieliskach śmietniki? Tam nie ma takiego syfu bo gmina nie żałuje... Od paru śmietników nikt nie zbiednieje.
Jestem w Chorwacji od paru dni i jedyne śmieci jakie zauważyłem nad wodą to puszki po kasztelanie, pełno łupinek i worek po polskim słoneczniku wciśnięty w szczelinę w skale. Tacy jesteśmy.
Buractwo i prostactwo.Ktoś przyjdzie i posprząta.Śmieci,niedopałki papierosów,ponaklejane gumy do żucia.Ohyda.Czepiają się właścicieli psów.Powinno się stworzyć patrole do łapania brudasów.
Tego typa z białego sztrucla policja powinna skierować wniosek do sądu.
za komuny nie było śmieci tylko surowce wtórne.
katolicyzm to potęga!
Wydaje mi sie ze pusta puszka czy butelka itp itd jest znacznie lzejsza od pelnego wiec jak dziadzie miales sile przytargac pelne to piste zaboerznza [ pip... ].