Słabe widowisko obejrzeli dziś (02.04) kibice, którzy pojawili się na stadionie przy ul. Lubańskiej, gdzie jeleniogórskie Karkonosze podejmowały Lechię Dzierżoniów w ramach 23 kolejki III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Biało - niebiescy przegrali po samobójczym trafieniu Mateusza Firleja.
Przypomnijmy, że ze względu na zły stan murawy (zalegająca woda) wczoraj (01.04) podjęto decyzje o zmianie miejsca rozegrania spotkania. Mecz odbył się na stadionie przy ul. Lubańskiej w Cieplicach, gdzie stan płyty boiska był niewiele lepszy i skutecznie utrudniał grę w piłkę. Oba zespoły zdecydowały się więc na grę bardzo prostymi środkami przez co ucierpiało widowisko. W obu polach karnych wiało nudą a i jedyna bramka, która padła w tym spotkaniu była bardziej dziełem przypadku niż składnej i przemyślanej akcji. Bardzo pechowa dla miejscowych kibiców okazała się 11 minuta spotkania - Mateusz Firlej próbując interweniować wpakował piłkę do własnej bramki, obok bezradnego Dubiela. Karkonosze próbowały odrobić straty ale albo strzały przelatywały obok bramki gości, albo napastnicy KSK byli łapani na spalonym.
W przerwie spotkania najwyraźniej znudzeni kibice Karkonoszy postanowili poszukać wrażeń i wybrali się do kibiców Lechii, którzy zajmowali miejsca po przeciwnej stronie boiska. Na całe szczęście nie doszło do żadnych incydentów, a policja przekonała niesfornych fanów do powrotu na swoje miejsca.
Kwadrans po wznowieniu gry dobrą sytuację do podwyższenia prowadzenia wypracowała sobie Lechia. Dobrego dośrodkowania Ochoty nie potrafił jednak wykorzystać Buryło i z bliskiej odległości fatalnie przestrzelił. Dziesięć minut później najlepszą okazję do wyrównania stanu meczu wypracowały sobie Karkonosze. Marcin Kraśnicki prostopadłym podaniem uruchomił Kusiaka, a ten będąc sam na sam z bramkarzem zwlekał z oddaniem strzału i "wyrzucił się" aż do lini końcowej. "Kusy" odnalazł jeszcze w polu karnym Krzysztofa Pieśkiewicza ale jego strzał był na tyle lekki, że Spaleniak poradził sobie z nim bez żadnego problemu. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i trzecia porażka biało-niebieskich na wiosnę stała się faktem.
Samobójcza bramka Mateusza Firleja ( źródło : youtube - BramkiLechiaDDZ)
Wypowiedzi trenerów po spotkaniu :
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - LECHIA DZIERŻONIÓW 0-1 (0-1)
Bramka : Mateusz Firlej (samobójcza) 11`
Karkonosze: Dubiel - Wersocki (46' Szramowiat), Kuźniewski, Wawrzyniak, Mateusz Firlej (19' Palimąka), Kraśnicki, Poszelężny, Bochnia, Sareło, Kusiak, Pieśkiewicz.
Lechia: Spaleniak - Paszkowski, Kowalczyk, Barski, Juraszek, Pietkiewicz, Domaradzki, Śmiałowski, Buryło, Maciejewski, Ochota.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze