Reklama

Samobój Firleja. Karkonosze coraz bliżej spadku z III ligi

02/04/2016 13:19

Słabe widowisko obejrzeli dziś (02.04) kibice, którzy pojawili się na stadionie przy ul. Lubańskiej, gdzie jeleniogórskie Karkonosze podejmowały Lechię Dzierżoniów w ramach 23 kolejki III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Biało - niebiescy przegrali po samobójczym trafieniu Mateusza Firleja.

 

Przypomnijmy, że ze względu na zły stan murawy (zalegająca woda) wczoraj (01.04) podjęto decyzje o zmianie miejsca rozegrania spotkania. Mecz odbył się na stadionie przy ul. Lubańskiej w Cieplicach, gdzie stan płyty boiska był niewiele lepszy i skutecznie utrudniał grę w piłkę. Oba zespoły zdecydowały się więc na grę bardzo prostymi środkami przez co ucierpiało widowisko. W obu polach karnych wiało nudą a i jedyna bramka, która padła w tym spotkaniu była bardziej dziełem przypadku niż składnej i przemyślanej akcji. Bardzo pechowa dla miejscowych kibiców okazała się 11 minuta spotkania - Mateusz Firlej próbując interweniować wpakował piłkę do własnej bramki, obok bezradnego Dubiela.  Karkonosze próbowały odrobić straty ale albo strzały przelatywały obok bramki gości, albo napastnicy KSK byli łapani na spalonym.

Reklama

W przerwie spotkania najwyraźniej znudzeni kibice Karkonoszy postanowili poszukać wrażeń i wybrali się do kibiców Lechii, którzy zajmowali miejsca po przeciwnej stronie boiska. Na całe szczęście nie doszło do żadnych incydentów, a policja przekonała niesfornych fanów do powrotu na swoje miejsca.

Kwadrans po wznowieniu gry dobrą sytuację do podwyższenia prowadzenia wypracowała sobie Lechia. Dobrego dośrodkowania Ochoty nie potrafił jednak wykorzystać Buryło i z bliskiej odległości fatalnie przestrzelił. Dziesięć minut później najlepszą okazję do wyrównania stanu meczu wypracowały sobie Karkonosze. Marcin Kraśnicki prostopadłym podaniem uruchomił Kusiaka, a ten będąc sam na sam z bramkarzem zwlekał z oddaniem strzału i "wyrzucił się" aż do lini końcowej. "Kusy" odnalazł jeszcze w polu karnym Krzysztofa Pieśkiewicza ale jego strzał był na tyle lekki, że Spaleniak poradził sobie z nim bez żadnego problemu. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i trzecia porażka biało-niebieskich na wiosnę stała się faktem.

Reklama

 

Samobójcza bramka Mateusza Firleja ( źródło : youtube - BramkiLechiaDDZ) 

 

 

Wypowiedzi trenerów po spotkaniu : 

 

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - LECHIA DZIERŻONIÓW 0-1 (0-1)
Bramka : Mateusz Firlej (samobójcza) 11`

 

Karkonosze: Dubiel - Wersocki (46' Szramowiat), Kuźniewski, Wawrzyniak, Mateusz Firlej (19' Palimąka), Kraśnicki, Poszelężny, Bochnia, Sareło, Kusiak, Pieśkiewicz. 

Lechia: Spaleniak - Paszkowski, Kowalczyk, Barski, Juraszek, Pietkiewicz, Domaradzki, Śmiałowski, Buryło, Maciejewski, Ochota. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości