Ten ambitny projekt ma poprawić dostępność komunikacyjną w regionie. Czy niedługo pojedziemy przez słynny tunel w Kowarach?
Pociągi, które będą poruszały się po zrewitalizowanej linii kolejowej będą mogły rozwijać prędkość nawet 80 km/h. Prace realizowane będą przy wsparciu ze środków unijnych, a remont odcinka pomiędzy Kowarami i Kamienną Górą będzie wspierany ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Dzięki inwestycji zostanie zmniejszony ruch ciężkiego sprzętu po regionalnych drogach. Nowa infrastruktura kolejowa pozwoli na wywożenie kamienia z Ogorzelca, a to w znacznym stopniu odciąży ruch ulicą Towarową w Kamiennej Górze.
Inwestycje w kolej to obecnie znak rozpoznawalny samorządu województwa. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei przejmuje i odnawia dawne, dziś już nieużytkowane linie, by utworzyć kolejną możliwość transportu o znaczeniu lokalnym. Inwestycje w znacznym stopniu wpływają na rozwój turystyki w regionie.
Prace będą przebiegały w dwóch etapach - mówi Michał Nowakowski z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Część linii prowadząca z Jeleniej Góry do Kowar, czyli odcinek do Mysłakowic jest bliski zakończenia, bo powstaje wraz z odbudową linii do Karpacza. DSDiK rozstrzygnęło przetarg na wykonawcę rewitalizacji odcinka do Kowar. Planowany jest również przetarg na wykonawcę odbudowy linii z Kowar do Kamiennej Góry. Oba realizowane etapy stanowić będą docelowo jedną trasę, a tym samym prace rewitalizacyjne obu etapów będą połączone w Kowarach - dodaje Nowakowski.
# Remont kolejnej karkonoskiej linii kolejowej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Więcej reklamm!!!!!
Ciekaw jestem którędy będą wywozić kamień z kopalni w Ogorzelcu na bocznicę kolejową :-) Albo drogą przez wieś albo po gruntach prywatnych?
Można też zrobić taśmociąg jak to było w Bartnicy.
A ubikacji publicznej dostosowanej do potrzeb osoby niepelnosprawnej jak nie bylo tak nie ma. Dobrze ze Lucynka w ratuszu na taki kibel. CO za patologia ?
Najpierw K…wa to dojdźmy do Karpacza. Bo jakoś się nie zanosi.
W sumie to chyba się cieszę, aczkolwiek nie posiadam wystarczających informacji nt. ekonomicznego uzasadanienia. Być może będzie to tylko nierentowna atrakcja turystyczna? Trzy razy dane mi było pokonać ten tunel. Pierwszy raz za małolata w głębokim PRL-u jakoś w połownie lat '70. Pociąg z Kowar do Kamiennej Góry. Potem już nie do końca legalnie pod koniec lat '90, kiedy z Ogorzelca do Kowar kursowały jeszcze sporadycznie towarowe. Pamiętam, że ze strachu biegliśmy dość szybko, co w trampkach po tłuczniu nie należy do przyjemności. I ostatni raz już w latach 2000... rowerem górskim. Pamiętam, że był to marzec, z sufitu tunelu zwisały długaśne sople, wyglądało to niczym jaskinia.
Jeśli tą linię kolejową będą budować w takim pośpiechu jak budują na linii kolejowej do Karpacza to cienko to wróżę. Takim tempem to i ze 30 lat będą to budować, obecnie na linii do Karpacza pracuje zaledwie 12-16 osób, więc i tutaj ze trzy lata jeszcze trzeba będzie poczekać na pierwszy pociąg a remontują ta linię już trzy lata niemal i końca nie widać.
I okaże się, że wybudowany przez Niemca tunel musi zostać poddany generalnemu remontowi, jak w przypadku tunelu w San Frantrzcińsku, więc od razu zamkną na 2 lata :-)
Więcej reklamm!!!!!
Ciekaw jestem którędy będą wywozić kamień z kopalni w Ogorzelcu na bocznicę kolejową :-) Albo drogą przez wieś albo po gruntach prywatnych?
Można też zrobić taśmociąg jak to było w Bartnicy.