Do co najmniej niecodziennej sytuacji doszło w minioną sobotę w okolicach Śnieżki. Ratownicy GOPR pomagali tam mężczyźnie, który wybrał się na najwyższy karkonoski szczyt w samych szortach.
Od pewnego czasu coraz bardziej popularny staje się trend górskiego morsowania, czyli zimowego zdobywania górskich szczytów w wybitnie letnim ubiorze, czyli w samych szortach. Nie ma problemu, jeśli zabierają się za taki wyczyn osoby odpowiednio przygotowane. Osoba, która chciałaby spróbować górskiego morsowania powinna zacząć się przygotowywać do pierwszego wyjścia na górski szlak co najmniej rok wcześniej. Chodzenie po górach w szortach nie jest sportem dla wszystkich. To nie jest tak, że każdy może się rozebrać i pójść w góry. Coś takiego mogłoby się skończyć hipotermią czy jakimś wstrząsem dla organizmu. Musi zostać poprzedzone okresem regularnych kąpieli, żeby nauczyć organizm radzenia sobie z zimnem.
Tak chyba nie było w minioną sobotę (04.12). Turysta, który zdecydował się wejść na szczyt Śnieżki w samych szortach najwyraźniej przecenił swoje możliwości i wezwał na pomoc GOPR. Podczas ewakuacji wychłodzonego mężczyzny, jeden z ratowników pożyczył mu swoją kurtkę aby zapewnić mu więcej ciepła. - Taki ludzki odruch - piszą Goprowcy
Po zwiezieniu na dół, poszkodowany poprosił o pożyczenie kurtki jeszcze na "momencik" by zejść w niej do auta, ubrać swoje ubrania i obiecał, że chwilkę ją przywiezie. To była sobota, do dziś nie wrócił.
Sprawa została zgłoszona na policję
Ratownicy GOPR uratowali wyziębionego turystę. Ten za to przywłaszczył sobie kurtkę jednego z nich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za faja
A co grozi Wodnikowi za podwyższanie opłat za wodę i ścieki ? Pieniędzy w portfelach wciąż ubywa. Przecież dla niektórych to jak rozbój w biały dzień tylko pod przykrywką rachunku za wodę.
za karę powinni go wywieźć z powrotem na górę w samych gaciach i niech sam sobie złazi
Masakra ----ten covid ludzi poje..ł!!!!!!!
Złodziejowata szmata.
Rachunek 2000 zł dla takiego i po sprawie
...obowiązkowe ubezpieczenie, a gdy brak pełna odpłatność za usługę. Nic tak nie mobilizuje jak uderzenie po kieszeni....
Kurtkę zatrzymał "na pamiątkę" albo za karę za to, że go GOPR "zwinął". Czy chociaż został sprawdzony na podstawie jakichś dokumentów? Co za niegodziwiec... Wyjaśni, ze chciał się ogrzać i jutro właśnie miał oddać tę kurtkę. Jeśli go zatrzymają.
GOPR to nie jest instytucja do niesienia pomocy miłośnikom gór, tylko dokładnie takim deb ilom, którzy ani nie potrafią się w góry przygotować, ani w nich zachować. Niech się goprowcy cieszą, że po mordach nie dostali. Kurtę ktoś odkupi.
https://sport.onet.pl/mma/michal-materla-wszedl-na-sniezke-bez-koszulki-przy-22-st-c/4hk1c40
Kolejny kamyczek do PEŁNEJ ODPŁATNOŚCI za akcje ratownicze w górach. Powszechne, tanie ubezpieczenie dla wszystkich turystów, za akcje płaci ubezpieczyciel. Jeśli ubezpieczyciel dopatrzy się ryzykownego zachowania, to z mocy ustawy wskakuje na hipotekę ratowanego. Że co, że nie ma nic? Spoko, spoko, zawsze coś ma. Akcja ma być PŁATNA tak jak w cywilizowanych krajach. Wypadkiem to może być popuszczenie w majty przy wysiłku albo złamanie nogi, lecz wyjście goło czy w letniej odzieży w góry albo bez raków na oblodzony szlak to jest proszenie się o kłopoty. Dlatego ratunek musi być odpłatny, gdyż nie może wysokowykwalifikowany zespół biegać po górach za osobnikami skromnie wyposażonymi umysłowo. Nauka ZAWSZE kosztuje.
Tak go matka z ojcem wychowali na złodzieja.
Może typ tak ma niezależnie od matki czy ojca, bo rodzice mogą być przyzwoitymi ludźmi, ale taka menda w każdej rodzinie może się pojawić.
Co za faja
A co grozi Wodnikowi za podwyższanie opłat za wodę i ścieki ? Pieniędzy w portfelach wciąż ubywa. Przecież dla niektórych to jak rozbój w biały dzień tylko pod przykrywką rachunku za wodę.
za karę powinni go wywieźć z powrotem na górę w samych gaciach i niech sam sobie złazi