Technika GPS służy nie tylko telefonom i pomaga kierowcom znaleźć właściwą drogę, ale też znalazła swoje zastosowanie w ... miejskiej gospodarce odpadami.
Zainstalowane w samochodach firm zbierających odpadki nadajniki GPS najlepiej weryfikują, czy auta opróżniają pojemniki zgodnie z harmonogramem i czy – ewentualne – skargi mieszkańców na to, że „auto nie przyjechało” są słuszne. – Mamy je zainstalowane w kilkudziesięciu pojazdach obu firm zbierających odpadki w mieście i we wszystkich typach używanych do tego aut, zarówno śmieciarkach, jak i HDS-ach (zbierają szkło), a nawet w myjce, która ma urządzenia do okresowego mycia pojemników – usłyszeliśmy. – Możemy nawet po jakimś czasie odtworzyć drogę przejazdu i miejsca zatrzymywania się tych aut, więc w przypadku kontrowersji nie ma wątpliwości, co do faktów. Oczywiście, może się zdarzyć, że z jakiegoś powodu w którymś z gniazd nagle pojawia się więcej odpadków i nie mieszczą się w pojemnikach, ale wtedy można zorganizować dodatkowy kurs, poza harmonogramem, jednak to są nieczęste przypadki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To może przytargam do UM swój kubeł I stwierdzą czy był umyty. Bo na GPS to na pewno. A naprawdę wymiotować się chce. Kubeł oczywiście w dniu wywozu śmieci czeka na "myjkę "do wieczora.
w Szwecji mogą,w Polsce nie mogą.
To może przytargam do UM swój kubeł I stwierdzą czy był umyty. Bo na GPS to na pewno. A naprawdę wymiotować się chce. Kubeł oczywiście w dniu wywozu śmieci czeka na "myjkę "do wieczora.
w Szwecji mogą,w Polsce nie mogą.