Kolejny film przedstawiający niebezpieczne lub absurdalne zachowania kierowców poruszających się po drogach kotliny jeleniogórskiej. Tym razem zdarzenie z Al. Jana Pawła II w Jeleniej Górze.
Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II z ul. Grunwaldzką. Na filmie widzimy jak kierowca oczekujący na wjazd na skrzyżowanie niespodziewanie rusza, mimo że na sygnalizatorze paliło się czerwone światło. Dzięki ostrożności kierowców wjeżdżających na skrzyżowanie nie dochodzi do zderzenia.
Film publikujemy ku przestrodze i jeszcze raz apelujemy do kierowców o ostrożną i rozważną jazdę!
więcej filmów prezentujących niebezpieczne sytuacje na drogach w naszym regionie znajdziecie tutaj : https://24jgora.pl/prawiemalebum
Jeśli udało Wam się zarejestrować podobne sytuacje na jeleniogórskich drogach i chcecie się podzielić lub ostrzec innych kierowców - podeślijcie nam materiały na : [email protected]
# Prawie małe bum cz. 27
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeb. Ani turyści, narobiło ich się jak grzybów po deszczu i tylko łamią przepisy, stwarzają niebezpieczeństwo i korkują miasto
Zmęczony kierowca od razu widać, że nie zrobił tego umyślnie bo ruszył by od razu może się mylę ale za długo siedząc za kierownicą takie rzeczy się zdarzają niestety...
Nie pierwsza taka sytuacja, liczniki inaczej odliczają niż sterownik zmienia światła. Skończyło się odliczanie i kierowca ruszył. Na innych skrzyżowaniach działa to tak samo. Prośba do autora artykułu o interwencję w odpowiednim urzędzie.
Gdzie ty tam licznik widzisz?
W tym miejscu licznik nie działa od jakiegośczasu. to żle bo jak działął to płynniej się z tego semafora jeździło. super sąte śiwatłą tam ustawione. czerwone trwa wieki a zielony sygnał jak dobrze pamiętam to około 20 sek.
Brawa dla Pani w lagunie która przemknęła przez skrzyżowanie Os.Robotnicze i Kilińskiego nie patrząc na znaki - zmienione przez remont i objazd -i o mało nie doprowadzając do kolizji z prawidłowo jadącymi autami.
Liczniki licznikiem Ale światlo decyduje kiedy wjeżdżamy na skrzyżowanie...
Stefan, zgadzam się, światło decyduje. Natomiast liczniki nie powinny mylić. Gdyby doszło do zderzenia to czy wolałbyś powiedzieć ofiarom, 'Nie trzeba było jechać, było czerwone' czy przed wypadkiem zsynchronizować działanie świateł i liczników tak aby do wypadku nie doszło. Wygląda na to, że liczniki działają wg ustawionego na stałe odstępu czasu, natomiast światła są sterowane inteligentnie przez czujniki i częstotliwość się zmienia. Na drogach jest wiele ofiar, które miały pierwszeństwo, jechały zgodnie z przepisami, ale życie pisze bardziej złożone scenariusze. Trzeba unikać możliwości popełnienia błędu.
To fskt, że o tym fakcie decyduje światło, ale licznik jest bardzo dużą pomocą, ale nie działają od pewnego czasu i nikt nie raczy ich naprawić :/
Wam się nigdy nie zdarzyło przypadkiem doprowadzić do kolizji lub ją spowodować?
Zdarzyło, tylko najlepiej ukryć swoje błędy wysmiewając albo nagrywając innych!
A gdyby te liczniki odliczały czas do zakończenia światła zielonego?. Sam miale taką sytuację, że licznik odpalił start a czerwone nie zgadło.
Licznik odpalił start?! Licznik jest tylko po to, aby pokazać ile W PRZYBLIŻENIU będzie jeszcze trwało światło czerwone lub zielone. Sygnałem do ruszenia jest ZMIANA ŚWIATŁA, a nie wyzerowanie licznika..
Tak to jest jak patrzy się na część sygnalizatora przeznaczonego dla pieszych.
Jeb. Ani turyści, narobiło ich się jak grzybów po deszczu i tylko łamią przepisy, stwarzają niebezpieczeństwo i korkują miasto
Zmęczony kierowca od razu widać, że nie zrobił tego umyślnie bo ruszył by od razu może się mylę ale za długo siedząc za kierownicą takie rzeczy się zdarzają niestety...
Nie pierwsza taka sytuacja, liczniki inaczej odliczają niż sterownik zmienia światła. Skończyło się odliczanie i kierowca ruszył. Na innych skrzyżowaniach działa to tak samo. Prośba do autora artykułu o interwencję w odpowiednim urzędzie.