Dla rolnika pożar podczas żniw to ogromne zagrożenie, gdyż straty mogą sięgać setek tysięcy złotych. W niedzielę, w ciągu nieco ponad dwóch godzin, na polach w Siekierczynie (k. Lubania) doszło do dwóch takich incydentów.
Pierwszy z nich miał miejsce około godziny 20. Wówczas operator kombajnu dostrzegł ogień w komorze silnika. Natychmiast wezwał straż pożarną, a sam, uzbrojony w gaśnicę, podjął próbę ugaszenia płomieni zanim zdążą się rozprzestrzenić.
W minionych latach zdarzały się sytuacje, w których operatorom kombajnów nie udawało się na czas opanować ognia. Straty sięgały wtedy setek tysięcy złotych, ponieważ płonęły zarówno kombajny, jak i zboże.
Na szczęście, mężczyźnie udało się ugasić pożar i gdy strażacy przybyli na miejsce, zagrożenie zostało zażegnane. Ustalono, że przyczyną był zwarcie instalacji, a ogień pojawił się w okolicy rozrusznika. Straty oszacowano na około 1000 złotych.
Dwie i pół godziny później, o 22:27, na polach w Siekierczynie miało miejsce podobne zdarzenie. Tym razem jednak przyczyną było zatarcie łożyska. I w tym przypadku właściciel zdołał szybko opanować sytuację.
Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu i czujności rolników udało się zapobiec pożarom. Przy tej okazji przypominamy o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa podczas żniw.
źródło : eluban.pl
# Pożary kombajnów w trakcie prac polowych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze