Paliła się drewniana przybudówka na podwórzu w rejonie skrzżowania ulic Wolności i Skłodowskiej Curie.
Świadkowie relacjonowali, że przed pojawieniem się płomieniu słychać było stłumiony odgłos wybuchu. W tej chwili przyczyna pożar nie jest znana. Palił się drewniany budyneczek w, którym składowane było drewno. Nieoficjalnie mówi się, że pomieszkiwały tam dwie młode osoby. Na szczęście nikogo nie było w środku kiedy wybuchł pożar. Na miejscu kilka jednostek straży pożarnej.
Pożar przy Skłodowskiej Curie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pożar drewnianej, nielegalnie postawnej chatki, w której mieszkali jacyś panowie. Nikt nic z tym nie robił,a zagrożenie dla sąsiednich budynków istniało. Tradycyjnie władze miasta takie rzeczy mają gdzieś, nawet straż miejska nic z tym nie robiła.
Urzędnicy nic nie robią tylko brać kasę od ludzi. A jeszcze dom musimy sami pokryć koszty .
To fakt było zgłaszane policja straż miejska urzędy i nikt nic nie zrobił mówią że za wszystko trzeba płacić a oni nic za śmieci za wodę za ścieki wszystko gratis z naszych podatków gdzie jest prawo i sprawiedliwość
Pożar drewnianej, nielegalnie postawnej chatki, w której mieszkali jacyś panowie. Nikt nic z tym nie robił,a zagrożenie dla sąsiednich budynków istniało. Tradycyjnie władze miasta takie rzeczy mają gdzieś, nawet straż miejska nic z tym nie robiła.
Urzędnicy nic nie robią tylko brać kasę od ludzi. A jeszcze dom musimy sami pokryć koszty .
To fakt było zgłaszane policja straż miejska urzędy i nikt nic nie zrobił mówią że za wszystko trzeba płacić a oni nic za śmieci za wodę za ścieki wszystko gratis z naszych podatków gdzie jest prawo i sprawiedliwość