Na drodze pomiędzy Jaworem i Strzegomiem doszło do groźnego wypadku. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, by szybko przetransportować najciężej rannego mężczyznę. W przestrzeni powietrznej zauważono… drona latającego nad miejscem wypadku.
Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe. Cztery osoby udało się wydostać z rozbitego pojazdu dzięki szybkiej reakcji świadków zdarzenia, którzy ruszyli z pomocą jeszcze przed przyjazdem służb. Najciężej ranny kierowca pozostał uwięziony we wraku auta.
Strażacy z Jawora i okolicznych jednostek OSP zabezpieczyli miejsce wypadku, udzielili poszkodowanym kwalifikowanej pierwszej pomocy, a przy użyciu narzędzi hydraulicznych wykonali dostęp do zakleszczonego kierowcy. Po jego ewakuacji przekazano go pod opiekę zespołów ratownictwa medycznego.
Z uwagi na skalę obrażeń u poszkodowanych, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego „Ratownik 13” z Wrocławia. Strażacy przygotowali prowizoryczne lądowisko i zabezpieczyli miejsce startu i lądowania maszyny.
Wszystkie osoby uczestniczące w wypadku zostały przetransportowane do szpitala. Droga wojewódzka była całkowicie zablokowana przez kilka godzin. Dokładne okoliczności oraz przyczyny zdarzenia bada obecnie Policja ze Świdnicy.
Podczas prowadzenia działań doszło do poważnego incydentu. W rejonie lądowiska śmigłowca LPR zauważono bezzałogowy statek powietrzny – drona. Służby apelują o rozwagę i przypominają, że podczas akcji ratunkowych bezwzględnie zakazane są loty dronami w rejonie działań służb i lotnictwa medycznego.
Tego rodzaju zachowanie nie tylko utrudnia działania ratownicze, ale może doprowadzić do opóźnień w starcie lub lądowaniu śmigłowca, a w skrajnym przypadku – do katastrofy.

# Poważny wypadek pod Niedaszowem. Pięć osób rannych, w tym jedna zakleszczona w pojeździe
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za wolno
Za wolno